Reklama
Reklama

Ledwie Nergal skarżył się na straszny smród, aż nagle zapadła taka decyzja. Chodzi o przedszkole

Adam Darski, lepiej znany jako "Nergal" pod koniec czerwca poinformował, że jego warunki życia w kamienicy na Powiślu bardzo się pogorszyły. Wszystko przez okoliczny punkt prywatnej opieki dziennej, który nie dawał spokoju muzykowi i okolicznym mieszkańcom. Sprawa ruszyła z miejsca i ma pierwszy pozytywny efekt. Pierwszą batalię wygrali mieszkańcy, ale to jeszcze nie koniec!

Nergal żądał likwidacji żłobka w budynku na Powiślu

W czerwcu Adam Darski i inni mieszkańcy w budynku na warszawskim Powiślu poskarżyli się, że pomimo maili i uwag skierowanych do administracji nic nie zrobiono w kierunku zamknięcia żłobka. Skarga Nergala dotyczyła hałasów w godzinach 11:00-13:00 i... smrodu pieluch

Reklama

"Dzisiaj znowu obudziły mnie wrzaski dziatwy, które niosą się też po klatce. W załączeniu zdjęcie siatki pełnej pampersów. Wszedłem na klatkę i na dzień dobry uderzyła mnie fala smrodu. Jeśli któryś z nas zacząłby hodować kozy albo założył schronisko dla psów, sąsiedzi mieliby z tym problem" - mówił muzyk.

Nergal chce likwidacji żłobka. Udało mu się to po części

Nergalowi i reszcie mieszkańców przeszkadzał też ogródek, na którego terenie właściciel żłobka urządził plac zabaw, który jak się okazało, od 2 lat "działał nielegalnie". W 2020 roku umowa dzierżawienia ogródka wygasła, wspólnota mieszkaniowa głosowała, aby nie przedłużać umowy z właścicielem, to i tak nadal bawiły się w nim dzieci.

Dziś można mówić o pierwszym sukcesie - administracja bloku nie przedłużyła ze żłobkiem umowy na dzierżawę ogródka, a sprzed budynku usunięto płot. Efekt? Dzieci przestały się tam bawić.

Nergal żądał likwidacji żłobka. Hałas zniknął, smród pozostał

Jak donosi "Gazeta Wyborcza", to jednak nie koniec batalii, ponieważ mieszkańcy nadal skarżą się na hałasy. Żądają całkowitej likwidacji żłobka.

"Skarżą się wszyscy mieszkańcy. Osiedle to budowa studniowa, tutaj dźwięk bardzo łatwo się niesie. Ich opór jest silny i obecnie nie widzą możliwości zawarcia ugody ze żłobkiem" - powiedziała administratorka budynku w rozmowie dla "Gazety Wyborczej".

Z kolei właścicielka żłobka nie ma zamiaru odpuścić i domaga się przywrócenia placu zabaw i ogrodzenia ogródka. Według informatora "Gazety Wyborczej", jej pełnomocnik złożył też pozew przeciwko wspólnocie mieszkaniowej.

Zobacz też:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Nergal
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama