Reklama
Reklama

Marzena Kipiel-Sztuka przerażona! Boi się, że umrze!

Marzena Kipiel-Sztuka (55 l.) poruszyła swoim wyznaniem. Gwiazda "Świata według Kiepskich" jest pełna obaw...

Informacja o śmierci Dariusza Gnatowskiego (†59 l.) wstrząsnęła widzami. Serialowy "Boczek" był uwielbiany przez miliony Polaków. 

Media od lat informowały o jego problemach ze zdrowiem. Gnatowski zmagał się z cukrzycą typu 2. 

Choroba mocno wpłynęła na jego życie. Bywały momenty dramatyczne...

"Przez pewien czas jeździłem na wózku inwalidzkim, bo miałem kłopoty z nogą. Dopiero wtedy zauważyłem, jak wygląda świat z takiej perspektywy" - mówił w rozmowie z "Twoim Imperium". 

Nikt jednak nie spodziewał się, że stanie się najgorsze. Radio RMF FM podało, że aktor miał zapalenie płuc i ciężką niewydolność oddechową i to one przyczyniły się do jego śmierci. 

Wielu tego typu dolegliwości wiąże teraz z koronawirusem. Na razie nikt jednak nie potwierdził oficjalnie przyczyny zgonu. 

Śmierć serialowego "Boczka" zbiegła się z wywiadem Marzeny Kipiel-Sztuki dla "Faktu" 

"Halinka Kiepska" jest bowiem przerażona obecną sytuacją. Sama boi się najgorszego! 

Reklama

Kipiel-Sztuka mówi wprost, że myśli o śmierci wręcz ją paraliżują. 

"Ludzie boją się tego, czego nie znają. Ja boję się śmierci. Może dlatego, że nie chodzę do kościoła. Staram się nie kusić losu. Jak przechodzę przez ulicę, to patrzę w lewo, potem w prawo, żeby nie przejechał mnie samochód" - opowiada w "Fakcie". 

Marzena jest w grupie ryzyka, dlatego pandemia koronawirusa tak mocno ją przeraża. Postanowiła całe obecne życie podporządkować walce z wirusem. 

"Jestem osobą zdyscyplinowaną i przestraszoną sytuacją pandemiczną. Nie było imprezy, bo jestem w grupie ryzyka, gdyż niestety palę papierochy okropne i wolę nie kusić losu" - dodaje. 

Stara się oczywiście zachować zdrowy rozsądek i nie popadać w skrajności...

"Nie dezynfekuję mieszkania nie wiadomo czym, bo obawiam się, że pies mi się otruje. Jem warzywa, owoce, wietrzę pokoje, a ręce myję tak jak zwykle. Jak wychodzę w nocy z psem, to zawsze w maseczce, którą później piorę i prasuję" - zapewniła. 

***

pomponik.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama