Markle jednak to zrobiła. Ludzie widzą ceny i już łapią się za głowy
Meghan Markle nie zaimponowała poradami lifestyle'owymi w ostatnim programie Netfliksa. Dziś wystartowała - wreszcie – ze sprzedażą produktów swojej marki As Ever. Choć ceny są kosmiczne, towar już wyprzedał się na pniu. Ale czy dżemy, herbaty i kwiatowe posypki są warte majątku, który trzeba za nie zapłacić? W końcu taniej jest nawet u samej rodziny królewskiej.
Meghan Markle długo kazała fanom czekać na premierę jej marki osobistej. Dziś obwieściła triumfalnie, że rusza sprzedaż produktów spod szyldu As Ever. Nie minęło wiele czasu, gdy zakomunikowała, że cały asortyment wyprzedał się w godzinę:
"Nasze półki mogą być puste, ale moje serce jest pełne! Wyprzedaliśmy się w mniej niż godzinę i nie umiem wam odpowiednio podziękować za świętowanie, kupowanie, dzielenie się i wiarę we mnie. To dopiero początek" - ogłosiła żona księcia Harry'ego.
W debiutanckiej kolekcji księżnej można było kupić 9 produktów, w tym słynny dżem malinowy, od którego zaczęła się promocja jej marki.
- Dżem malinowy w pamiątkowym opakowaniu (14 USD)
- Dżem malinowy w zwykłym opakowaniu (7 USD)
- Herbata ziołowa: cytrynowo-imbirowa (12 USD)
- Herbata ziołowa: mięta pieprzowa (12 USD)
- Herbata ziołowa z hibiskusem (12 USD)
- Posypka kwiatowa (15 USD)
- Mix naleśnikowy (14 USD)
- Mieszanka kruchych ciasteczek z posypką kwiatową (14 USD)
- Miód z dzikich kwiatów z plastrem (28 USD)
Jak widać, ceny produktów od Markle są konkretne. Jednak to szczegółowe informacje na ich temat wywołują prawdziwe zdumienie.
Markle ceni się wysoko. Słoiczek dżemu malinowego (215 g) w pamiątkowym opakowaniu za ponad 53 złote, opakowanie herbaty miętowej - zawierające standardowe 12 torebek - za 46 złotych czy opakowanie płatków jadalnych kwiatów za 57 złotych robi wrażenie. To oczywiście kwoty po przeliczeniu na złotówki, jednak nawet osoby zarabiające w dolarach z pewnością łapią się teraz za głowy.
Na portalu Markle możemy znaleźć szczegółowe "wskazówki dotyczące przyjemności z użytkowania" produktów. Meg proponuje wykorzystać jej wspaniały dżem do eleganckich przystawek, romantycznego śniadania do łóżka oraz jako składnika napojów z bąbelkami.
Na próżno tam jednak szukać dokładnego składu i proporcji użytych składników. Dowiemy się jedynie, jakie produkty zostały użyte (maliny, cukier trzcinowy, koncentrat soku z cytryny, pektyny) i że w jednej łyżeczce jest 35 kalorii. Jeszcze dziwniej się robi, jeżeli zajrzy się do biuletynu, przesłanego potencjalnym klientom.
Markle nie sprzedaje zwykłych owocowych smarowideł - księżna oferuje klientom stworzenie "kapsuły czasu":
"Malinowy dżem, od którego wszystko się zaczęło, w pamiątkowym opakowaniu, które możesz wykorzystać do schowania miłosnych notatek lub szczególnych skarbów i zapamiętania tego kluczowego momentu wraz ze mną. Potraktuj to jako naszą kapsułę czasu" - proponuje Meghan.
Ale to jeszcze nic. Według niej nawet słoik po dżemie wart jest zachowania jako bezcenna pamiątka.
"Tak przy okazji, gdy już rozsmakujesz się w każdej łyżce, możesz zrobić to, co ja: wypłukać słoik i użyć go jako małego wazonu na kwiaty na szafce nocnej lub do przechowywania długopisów na biurku" - zachęca żona księcia. Swoją drogą - wierzycie, że Meghan trzyma w domu kwiaty w słoikach po konfiturach?
W tym miejscu warto wspomnieć, ile kosztują podobne produkty, które można kupić w posiadłościach należących do brytyjskiej rodziny królewskiej. Dżem Markle w ozdobnym opakowaniu kosztuje 10,81 funtów brytyjskich, czyli w przeliczeniu na złotówki - prawie 54 złote. Wersja bez pudełka kosztuje 7 funtów (35 złotych).
Dla porównania - sklep internetowy posiadłości Highgrove, należącej do króla Karola III, sprzedaje organiczną konfiturę z malin i jeżyn za 6,95 funta. Podobny produkt z malin i z dodatkami z królewskiej posiadłości Sandringham można kupić za 6,99 funta.
Zobacz też:
Przyjaciel księżnej Diany bez ogródek o Meghan Markle