Małgorzata Socha potwierdziła radosne doniesienia w "halo tu polsat". Padła data
Małgorzata Socha niebawem ponownie pojawi się na wielkim ekranie. Już w najbliższy piątek, 16 stycznia, do kina wchodzi najnowsza produkcja z jej udziałem. Z tej okazji gwiazda "Przyjaciółek" gościła w sobotnim wydaniu "halo tu polsat", gdzie w rozmowie z Katarzyną Cichopek i Maciejem Kurzajewskiem zdradziła kulisy przedsięwzięcia. Oprócz niej w formacie pojawiła się także jej filmowa córka, czyli Aleksandra Zagrodzka.
Aktorki opowiedziały, o czym ich zdaniem opowiada wspomniana produkcja, czyli film o wdzięcznym tytule "Psoty".
"Bardzo fajna historia, taka energetyczna, bardzo pozytywna. Dużo humoru, dużo takich fajnych emocji. Myślę, że to jest film dla każdego" - przyznała Socha.
Artystka zdradziła także, że świetnie dogadywała się ze swoją filmową córkę, którą grała Aleksandra Zagrodzka. Małgorzata Socha potwierdziła doniesienia na antenie:
"My z Olą miałyśmy bardzo fajną energię. (…) Ola była pod opieką swoich bliskich, miała cudownego dziadka. (…) Wszyscy na planie bardzo o nią dbałyśmy, ale dziadek był niezastąpiony" - podsumowała.
Taka naprawdę jest Małgorzata Socha. Prawda wyszła na jaw na antenie
Aleksandra Zagrodzka także odniosła się do tego, jak wyglądała praca na planie. W szczerych słowach zdradziła, jaka naprawdę jest Małgorzata Socha:
"Z Małgosią pracowało mi się super. Uważam, że jest wspaniałą osobą. Odgrywała tak troszkę i poza filmem rolę mamy dla mnie" - wyznała nastolatka.
ZOBACZ TAKŻE:
Ludzie nie mieli pojęcia, jak teraz wygląda życie Małgorzaty Sochy. "Po co się załamywać"
Wereśniak tuż po zakończeniu współpracy ujawnił prawdę o Sosze. Tego ludzie nie wiedzieli
Nadeszły wieści zza zamkniętych drzwi domu Sochy. Już podjęła z mężem decyzję. "Jesteśmy dorośli"








