Trudna rozmowa Katarzyny Dowbor
Nie od dzisiaj wiadomo, że Katarzyna Dowbor jest wielką miłośniczką zwierząt. W jej domu mieszka kilku czworonożnych pupili, dodatkowo gospodyni "Pytania na śniadanie" kocha też konie. Niejednokrotnie opowiadała o nich w wywiadach.
Wtorkowy odcinek śniadaniowego programu okazał się dla Katarzyny Dowbor bardzo trudny. Rozmawiano o pożegnaniach czworonożnych przyjaciół, a prezenterka przyznała, że w tym roku musiała pożegnać aż trójkę swoich pupili.
"Dla mnie to będzie trudna rozmowa" - mówiła Dowbor drżącym głosem i ocierając łzy z policzków.
Katarzyna Dowbor nie powstrzymała łez
Prowadzący wraz z nią poranne wydanie "PnŚ", Filip Antonowicz, szybko zareagował
"Ale myślę, że dla wielu osób Kasiu, tak jak dla ciebie, jako że ty świeżo, to tak naprawdę..."
Dowbor przerwała Filipowi i opowiedziała o swoich pupilach. O tym, że traktuje zwierzęta jak członków rodziny. Dlatego bardzo przeżywa ich odejście i ogromnie za nimi tęskni. Prezenterka nie mogła powstrzymać łez, a jej głos drżał.
Zaproszeni do studia goście również byli poruszeni. Dzielili się swoimi historiami, podkreślając, że tęsknota wynika z wielkiej miłości.

Zobacz też:
Ogromne z miany w "Pytaniu na śniadanie". Antonowicz z nową partnerką, otwiera się w nowym oknie
Brat Dowbor wrócił ze Stanów i zdradza rodzinne sekrety. Co za wieści
Foremniak zakochała się w bracie Dowbor. Poróżniła ich jedna rzecz
Dowbor liczyła na odpoczynek w hiszpańskiej rezydencji. Na miejscu zastała ją niemiła niespodzianka








