Domagała wyjawił prawdę o mrocznej przeszłości. Tak jeszcze niedawno wyglądało życie zięcia Grabowskiego
Paweł Domagała postanowił zdobyć się na szczerą rozmowę i w podcaście Żurnalisty poruszył wiele ważnych tematów. Okazało się, że artysta w przeszłości prowadził bardzo burzliwe życie. Na szczęście aktor w porę postanowił udać się na terapię. W powrocie do normalności pomogła mu także żona.
Paweł Domagała jest dziś bardzo popularnym i cenionym aktorem, piosenkarzem oraz artystą kabaretowym. Choć obecnie może pochwalić się wieloma sukcesami zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym, okazuje się, że nie zawsze miał tyle szczęścia.
39-latek postanowił szczerze opowiedzieć o burzliwych latach swojej młodości. W rozmowie z Żurnalistą przyznał, że prowadził bardzo "rockandrollowe życie", które w pewnym momencie niemal całkowicie wymknęło mu się spod kontroli.
Opowieść o swoich losach rozpoczął, wspominając lata wczesnego dzieciństwa.
"Dorastałem w Radomiu. Tam wszyscy żyliśmy razem. I biedni, i bogaci (...) Sam doświadczyłem w dzieciństwie i bogactwa, i nieco skromniejszego życia. Miałem swój pokój z dziadkiem. Nigdy nie czułem się niekochany" - zdradził.
Artysta wspomina, że w czasach jego młodości nie zawsze było kolorowo.
"Uliczne zasady były dość mocno respektowane. Pójście do restauracji wtedy wydawało się wielką fanaberią, a co dopiero wyjazd na wakacje" - dodał.
Paweł Domagała w rozmowie z Żurnalistą przyznał, że w pewnym momencie stracił kontrolę nad sobą i dał się ponieść nocnemu życiu. Zaczął szybko tracić pieniądze. W końcu zdecydował się udać na terapię. Na szczęście artysta w porę zdążył zareagować.
"Miałem wtedy 26 lat, szybko się ogarnąłem. Przegrywałem kasę, nie zarabiałem wtedy dużo, a przegrywałem więcej" - wyznał.
W wyjściu z problemów pomogła mu żona - Zuzanna, której aktor wiele zawdzięcza.
"Mówienie o swych słabościach jest trudne. Odkąd jestem z Zuzanną, to jest to coraz łatwiejsze. Do wielu rzeczy podchodzę z dystansem (...) Nie jestem już taki ostry dla siebie. Pomogła mi rozpalić ten "ogień" w sobie. Miałem taki kociokwik w głowie. Wiedziałem, że chyba wariuję" - wyznał ze szczerością 39-latek.
Ratunek przyniosła mu terapia. Choć nie od razu przyniosła efekty, artysta jest dziś szczęśliwy, że zdecydował udać się po pomoc do specjalisty.
"Miałem to szczęście, że miałem naprawdę superterapeutę i siedem lat razem pracowaliśmy" - tłumaczy.
Co jeszcze pomogło piosenkarzowi stanąć na własne nogi? Jak relacjonuje - niezwykle istotny okazał się... odpowiedni dystans do samego siebie.
"Zauważyłem, że kiedy przestajesz się tak superskupiać na sobie, dostrzegać drugiego człowieka, skupienie się na innych, to dużo pomaga" - podsumował w rozmowie z Żurnalistą.
Zobacz też:
Paweł Domagała o żonie: "Nie znam innego życia". Z Zuzanną pojawił się na premierze serialu "Rafi"
Earth Festival 2023 w Uniejowie: Bryska, Mrozu, Kayah, Oskar Cyms, Sara James i wielu innych
Earth Festiwal 2023. Paweł Domagała tak szczery jeszcze nigdy nie był. Wyjawił długo skrywaną prawdę