Dramatyczne słowa Schreiber o chorobie córki. Pokazała, jak wygląda teraz
Marianna Schreiber informowała na Instagramie, że jej córka jest poważnie chora i musiała zabrać ją do szpitala. Żona ministra PiS zostawiła swoim obserwatorom enigmatyczną wiadomość: "Przepraszam, ale nie będę udawać, że jest pięknie i kłamać", i zniknęła na kilka godzin z mediów społecznościowych. Stan jej córki na szczęście uległ poprawie i dziewczynka wróciła do domu.
Marianna Schreiber wykorzystała swoje pięć minut, które dał jej udział w programie "Top Model". Zgromadziła na Instagramie prawie 28 tysięcy fanów, którzy śledzą jej zawodowe poczynania i prywatne relacje. Żona ministra PiS, Łukasza Schreibera, lubi dzielić się osobistymi przemyśleniami i często zwierza się ze swoich rozterek.
Opowiada o problemach z mężem i kryzysie, który przechodzą w związku z jej działalnością społeczno-polityczną. Często porusza trudne tematy i chętnie wyraża swoje zdanie, atakując przy tym polski rząd. Schreiber doczekała się nawet własnego programu internetowego "Mam dość".
Tym razem nie chodziło o politykę, a o sprawy prywatne. Marianna Schreiber napisała na Instagramie, że jej córka jest poważnie chora i musi z nią jechać do szpitala. "Przepraszam, ale nie będę udawać, że jest pięknie i kłamać" - napisała zdruzgotana.
I dodała, że "takie momenty pokazują, na kogo naprawdę mogę liczyć". Później nastąpiło kilka godzin ciszy. Po jakimś czasie Schreiber wyjaśniła, co się wydarzyło. Dziękowała lekarzom, którzy pomogli jej córce.
Okazuje się, że dziewczyna "prawie dostała zatrucia organizmu od infekcji". Marianna Schreiber opowiadała, że w ostatniej chwili zaniosła ją na rękach do szpitala, gdzie dostała natychmiastową pomoc.
Teraz na Instagramie celebrytki pojawiło się Instastories, na którym Schreiber rozmawia z córeczką: "Taka dzielna w chorobie byłaś tak? Dzielnie znosiłaś wszystko? I lekarza i wszystkie lekarstewka?". Okazuje się, że dziewczynka musi przyjmować jeszcze dwa lekarstwa z sześciu, które jej przepisano. Jest już na tyle zdrowa, że mogła wrócić do szkoły.
***
Zobacz także:
Zastanawiasz się w jaki sposób możesz pomoc Ukrainie? Podpowiadamy
Tajemnicza choroba Patrycji Kazadi. To przez nią odeszła z telewizji
Cichopek ukrywała to przed wszystkim! Znajomi z pracy byli zszokowani
Plakat "no war" na żywo w rosyjskiej telewizji! Dziennikarce grozi 15 lat