Reklama
Reklama

Eva Minge zwierzyła się córce Jaruzelskiego. Zszokowała wyznaniem i oznajmiła: "Mam pootwierane furtki do piekła”

Eva Minge (55 l.) nie ustaje w pisarskich wyczynach. Celebrytka opublikowała właśnie kontynuację swojej bestsellerowej powieści „Gra w ludzi”. Z tego względu chętnie opowiada o przykrych sytuacjach, w których brała udział. Została wykorzystana jak bohaterowie jej książek? Wyznała prawdę przed kamerą!

Eva Minge dała się nabrać, jak bohaterowie jej książek?

Eva Minge w zeszłym roku podbiła rynek literacki, publikując swoją książkę pt. "Gra w ludzi", która niemalże z marszu stała się ogólnokrajowym bestsellerem. Znana na całym świecie projektantka mody nie porzuciła jednak pisania i kilka dni temu zaprezentowała wszystkim "Furtkę do piekła", czyli kontynuację serii o przygodach Anny i Brunona, którzy w różny sposób są zawikłani w handel ludźmi.

Z okazji premiery publikacji Minge na powrót stała się szalenie aktywna w mediach społecznościowych, chętnie udziela również wywiadów. Ostatnio, siedząc na fotelu w "Gwiazdozbiorze Moniki Jaruzelskiej" opowiedziała nie tylko nieco o książce, ale o tym, co spotkało ją w życiu. Nie było w nim tylko "sielsko i anielsko".  

Reklama

Eva z żalem wyznała, że stało się dla niej jasnym, że ówczesny ukochany był z nią tylko ze względu na tę "metkę", ze względu na sławę, którą miała. Nie ze względu na to, jaką była osobą.

Eva Minge wyznała to o przyjaciółce. Była bita?

Nie tylko Eva miała kłopoty w miłości. Boleści gwiazdy podzieliła jej przyjaciółka, która uwikłała się w związek z okrutnym człowiekiem, goniąc za czułością. Niestety, wszystko skończyło się tragicznie, a cudowny kochaś okazał się prawdziwym potworem w owczej skórze.

"Moja przyjaciółka do mnie zadzwoniła. Odezwała się do mnie po dłuższym okresie czasu. Byłam zaskoczona. Tak naprawdę to ja ją zaczepiłam. Widziałam, że jakiś taki niepokojący wpis zamieściła w social mediach. Ponieważ bardzo sekundowałam jej związkowi, byłam cała szczęśliwa, że ona wreszcie znalazła to swoje szczęście, bo ma za sobą dwa nieudane związki. Mówię: nareszcie, cudowny, czuły facet... I piszę do niej "co jest", bo coś mi nie pasuje, a ona mi wysyła swoje zdjęcia ze zmasakrowaną twarzą" - kontynuowała.

Eva Minge przyznała, że po zobaczeniu wspomnianych fotografii od razu chwyciła za telefon i zadzwoniła do znajomej.

"To jest inteligentna dziewczyna, która z niejednego pieca jadła, która zawodowo widziała tego typu rzeczy. Dziewczyna, której nie powinno się to przydarzyć" - dodała Eva.

Rzecz miała miejsce w innym kraju. Znajoma Evy poszła z tą sprawą na policję i zgłosiła, że została pobita przez męża. Bała się jednak wyznać, że jest także zmuszana do uprawiania stosunków seksualnych. Po długich rozmowach z policjantami zdołała jednak wykrztusić z siebie prawdę, cała we łzach. Mężczyźni zapewnili ją, że nie ma się czego wstydzić, bo na podobne oszustwa nabiera się wiele policjantek, prawniczek lekarek - kobiet z wyższym wykształceniem, które doświadczają nie tylko przemocy fizycznej, ale także psychicznej czy materialnej.

Eva Minge ma lekkie życie?

W rozmowie z Moniką Jaruzelską Eva Minge zdradziła, że wiele ludzi sądzi, że wszysto przychodzi jej z łatwością, bo wiele spraw w jej życiu dobrze się potoczyło. Jej zdaniem, nie zauważa się tego, ile niepowodzeń zaliczyła po drodze, a trochę "furtek do piekła" ma pootwieranych w życiu. Gwiazda nie sprecyzowała jednak, co dokładnie ma na myśli.

"Są w moim życiu pootwierane furtki do piekła, ale też walczę, żeby z tego piekła wyjść i wyciągnąć wnioski. Ale jak wchodzę do takiego piekła, to zabieram ze sobą innych, którzy nie potrafią z tego piekła wyjść" - powiedziała Minge. Trudno jednak zrozumieć, co dokładnie miała na myśli, ponieważ nie sprecyzowała, jakiej sfery jej życia opanowały "piekielne furtki".

Zobacz też:

Skandal wokół zdjęć znanej marki ubrań. Wyglądają, jak promocja pedofilii

Marcin Tyszka nie wierzy w opowieści Minge? "Czego ludzie nie wymyślą, żeby promować swoją książkę"

Ewa Minge napiła się alkoholu i poniosła przykre konsekwencje. "Dwa miesiące umierałam"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Ewa Minge
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy