Filip Chajzer o relacji z teściową. Tym razem nie gryzł się w język ws. pogodzenia się
Filip Chajzer ponownie wymownie wypowiedział się o relacji ze swoją teściową. Choć w trakcie ostatniej rozmowy z Mateuszem Hładkim, otwiera się w nowym oknie nie był skory do rozmowy nt. pogodzenia się z nieobecną na weselu kobietą, na Instagramie dał upust emocjom.
Podczas przeglądania gazetek razem z Bianką Chajzer, otwiera się w nowym oknie (gdzie pojawił się temat ich ślubu), krótko skomentował sytuację. Najpierw przeczytał podpis pod zdjęciem z imprezy, który brzmiał "Brak szans na pojednanie", a potem powiedział:
"A, że teściowa? Moim zdaniem idą święta. Święta to jest magiczny czas" - skwitował krótko na Instagramie.
Filip Chajzer nie ma dobrej relacji z teściową. Uważa, że ta go nie znosi
O sytuacji Filipa i jego teściowej było głośno od momentu, gdy kobieta wzięła udział w jego spotkaniu autorskim i zaczęła zadawać niewygodne pytania o ograniczanie Biance kontaktu z rodziną.
Choć przez pewien czas plotkowano, że kobieta rzekomo przyszła na imprezę weselną, by kolejny raz rozliczyć starszego męża córki, historia okazała się nieprawdą. Na ślubie nie zabrakło za to ojca Bianki, który odprowadził ją do ołtarza., otwiera się w nowym oknie
"Myślę, że moja teściowa mnie nienawidzi. Jest to historia o opuszczaniu gniazda. Bardzo naturalna i zupełnie zrozumiała. Co tu mogę, ja nikomu nie zawiniłem. (…) Ja próbowałem. Ale każdy ma swoją historię" - mówił Filip jeszcze przed ślubem, uKuby Wojewódzkiego.
W wywiadach Chajzer swoją uwagę skupia na tacie małżonki.
"Ja swoją rodzinę znam, mnie najbardziej chwycił za serce ktoś inny - tata Bianki, który był na ślubie i odprowadził Biankę do ołtarza. Szczerze? Ja się rozpłynąłem na ten widok, to było przeurocze" - tłumaczył w rozmowie z Hładkim.

Czytaj też:








