Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Jesienna edycja "Tańca z gwiazdami" powoli zbliża się do finału. Produkcja Polsatu co tydzień dba o dodatkowe atrakcje dla widzów. W jednym z ostatnich odcinków, którego motywem przewodnim były animacje Disneya, na scenie pojawiła sięEdyta Górniak.
Wokalistka nie tylko wykonała swój przebój "Kolorowy wiatr" z filmu "Pocahontas", ale również otrzymała możliwość oceniania tanecznych popisów uczestników. Górniak zasiadła obokIwony Pavlović, Rafała Maseraka, Tomasza Wygody i Julii Wieniawy, tworząc pięcioosobowy skład jury.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Edyta Górniak pojawiła się w jury "Tańca z gwiazdami". Postawiła jeden warunek
Jej obecność w programie wywołała spore zainteresowanie. Pojawiły się również pytania, czy artystka mogłaby na dłużej związać się z tanecznym show Polsatu. Sama zainteresowana nie zamyka się na taką możliwość.
W rozmowie z Jakubem Szewczykiem z Pomponika Edyta Górniak przyznała, że chętnie przyjęłaby propozycję, ale pod jednym warunkiem - skład jury musiałby pozostać dokładnie taki sam jak podczas disneyowskiego odcinka., otwiera się w nowym oknie
O opinię na temat ewentualnych zmian zapytaliśmy również Iwonę Pavlović, która od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy "Tańca z gwiazdami". Jak się okazuje, chociaż jurorka nie szczędziła Górniak komplementów, ma nieco inne zdanie na temat powiększenia składu oceniających.
Iwona Pavlović szczerze o Edycie Górniak. "Pięciu sędziów to już za dużo"
W rozmowie z Pomponikiem Iwona Pavlović nie ukrywała, że obecność Edyty Górniak w "Tańcu z gwiazdami" była dla niej bardzo pozytywnym doświadczeniem. Jurorka zachwycała się osobowością wokalistki i energią, którą wniosła do programu. Nie szczędziła jej również wyjątkowo ciepłych słów.
"Wiesz co, uważam, że Edyta wypadła - jeżeli mogę to powiedzieć - cudownie w tym programie, chociaż wcale nie chcę jej oceniać. To jest gwiazda ponad gwiazdy, to jest taka osoba, której się nie ocenia moim zdaniem. Ale dawała nam bardzo taką dobrą, piękną energię" - powiedziała Pavlović w rozmowie z Pomponikiem.
Mimo tak pochlebnej opinii jurorka nie jest przekonana, czy stała obecność piątej osoby przy stole jurorskim byłaby dobrym rozwiązaniem. Jej zdaniem mogłoby to wpłynąć na przebieg programu i ograniczyć czas przeznaczony na występy uczestników.
"Moim zdaniem na stałe pięciu sędziów to już za dużo, wiesz. Ja tak uważam" - stwierdziła stanowczo na łamach Pomponika Iwona Pavlović.
Iwona Pavlović woli czteroosobowe jury "Tańca z gwiazdami"
Iwona Pavlović zaznaczyła jednak, że w zagranicznych edycjach "Tańca z gwiazdami" można spotkać znacznie większe składy jury. Przywołała przykład włoskiej wersji programu, którą miała okazję oglądać. Nie ukrywała przy tym, że tamtejsza formuła nie za bardzo przypadła jej do gustu.
"We włoskiej edycji jest chyba z dziesięciu sędziów. Wiecie jak oni przynudzają? Bo każdy chce coś tam mówić, mówić, mówić, a jednak i tam jest strasznie mało tego tańca" - opowiadała w rozmowie z Pomponikiem.
Jurorka zwróciła uwagę, że duża liczba oceniających sprawia, iż ich wypowiedzi zajmują znaczną część odcinka. Sama zdecydowanie wolałaby, aby w centrum uwagi pozostali uczestnicy i ich taneczne umiejętności.
"Wiesz, no ten program [we Włoszech - red.] trwa ponad trzy godziny, każdy odcinek. No długo to jest po prostu. Więc nie, aczkolwiek uważam, że świetnie się zaprezentowała. Jest w ogóle wspaniałą osobą" - podsumowała w rozmowie z Pomponikiem Iwona Pavlović.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








