Krystyna Demska-Olbrychska broni męża! Twierdzi, że wkrótce zapłaci grzywnę
Daniel Olbrychski (70 l.) do tej pory nie zapłacił grzywny za jazdę autem po spożyciu alkoholu. Jego żona nie ma żadnych wątpliwości – jej mąż ureguluje rachunek i przeleje na wybrane konto zasądzoną kwotę 5 tys. złotych.
Niedawno jeden z tabloidów donosił, że aktor zalega z wykonaniem kary nałożonej na niego w czerwcu za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu.
"Informuję, że oskarżony dotychczas nie wpłacił zasądzonej kwoty 5000 złotych" - powiedziała "Super Expressowi" Katarzyna Kisiel, rzecznik prasowy ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie.
To prawda, ale równocześnie Olbrychski częściowo wywiązał się z obowiązku zapłaty - pokrył już koszty mandatu.
Aktor, dzień po zatrzymaniu prawa jazdy, wpłacił 5 tysięcy złotych do depozytu na posterunku policji w Podkowie Leśnej.
Drugą część kary, czyli kolejne 5 tysięcy złotych, przeleje na określone konto po uprawomocnieniu się wyroku.
Jego żona nie ma żadnych wątpliwości, że jej mąż zrobi to w niedługim czasie.
- Daniel nigdy nie miał zamiaru unikać kary - mówi Krystyna Demska-Olbrychska (61 l.).
Zapewne zdaje sobie z tego sprawę, że to nie pieniądze są tu największym problemem.
Po swoim "alkoholowym wyczynie" Olbrychski stracił bowiem sympatię i zaufanie wielu widzów.
Bardzo trudno będzie mu je odzyskać.