Lewandowski potwierdził doniesienia w środku nocy. Trzy krótkie słowa
To była szalona noc dla kibiców FC Barcelony. Barca skromnie pokonała Atletico Madryt (1:0), ale to wystarczyło by zapewnić sobie awans do finału Pucharu Króla. Robert Lewandowski, który większość meczu przesiedział na ławce rezerwowych, w środku nocy nadał ważny komunikat skierowany do fanów. To nie były plotki.
Prestiżowy Puchar Króla wielkimi krokami zbliża się do ostatecznych rozstrzygnięć. Za nami mecze półfinałowe, przedwczoraj w finale zameldował się Real Madryt, a wczoraj awans zapewniła sobie FC Barcelona. Duma Katalonii, w której występują Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, skromnie pokonała Atletico Madryt 1:0.
Co ciekawe Lewy niemal cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Jego miejsce zajął Ferran Torres i w sumie można powiedzieć, że trener miał nosa, bowiem to właśnie ten zawodnik zdobył gola na wagę zwycięstwa dla Barcy.
W takiej sytuacji trudno, by Robert miał pretensje do szkoleniowca. Nasz napastnik z pewnością chętnie sobie odpoczął, tym bardziej, że ma bardzo intensywny sezon w nogach, bowiem regularnie gra w lidze, a także w Lidze Mistrzów.
Po meczu Lewandowski ochoczo świętował zwycięstwo i awans do finału z resztą drużyny. W środku nocy Polak wrzucił także na swojego Instagrama krótki komunikat.
"Jesteśmy w finale" - napisał Lewy.
W poście pojawiło się oczywiście kilka zdjęć. Pierwsze z nich pokazuje zawodników Barcelony świętujących sukces w małym basenie. Kolejne fotki zostały zrobione w trakcie półfinałowego meczu.
Finał Pucharu Króla zaplanowano na 26 kwietnia. Mamy nadzieje, że wtedy Robert zagra już od pierwszych minut.
Zobacz też:
Nieoczekiwanie siostra Lewandowskiego wyjawiła ws. jego przeszłości. Jest tak, jak ludzie myśleli
Lewandowska przyłapana w nietypowym towarzystwie. To nie pierwszy raz