Luksusowe wakacje Williama i Kate: fortuna za nocleg i ochrona szefa Scotland Yardu
William i Kate mają niewiele okazji do beztroskich wakacji, ale jeżeli już się na nie wybiorą - robią to z rozmachem. Tym razem wybrali tajemniczą, słynącą z zasad prywatności karaibską wyspę. Cena za apartament wynosi tam tyle, co luksusowy samochód, ale nie to jest najważniejsze. Dopiero teraz pojawiły się szczegóły wyjazdu książęcej pary.
Książę William i księżna Kate od lat mają te same, ulubione miejsca, w których spędzają wakacje. Zazwyczaj jest to któraś z królewskich posiadłości na wsi lub też wyspy Scilly w Kornwalii, ale w tym roku postawili na luksus i prywatność. Choć ich wspólny urlop z dziećmi i teściową odbył się w lutym, to dopiero teraz na jaw wyszły szczegóły ich tajemniczego wyjazdu.
Kate przez ostatni rok z powodów zdrowotnych nie mogła pozwalać sobie na dalekie wycieczki. Na początku tego roku ogłosiła jednak, że jej choroba jest w remisji, cała rodzina mogła więc zaszaleć. Księżna i książę Walii w tym roku, zamiast uczestniczyć w gali rozdania nagród BAFTA, udali się na Karaiby, na magiczną wyspę Mustique.
To niewielka (o powierzchni zaledwie 5,7 km²) prywatna wyspa w archipelagu Grenadyn. Na miejscu jest tylko jeden hotel - Cotton House - i około 80 luksusowych apartamentów na wynajem. Kate i William mają swój ulubiony: za nocleg w Villa Antilles trzeba zapłacić niemało, bo około 48 tysięcy dolarów za tydzień. W przeliczeniu na złotówki to ponad 185 tysięcy!
O szczegółach pobytu książęcej pary na karaibskiej wyspie napisał teraz serwis Marca, określając ich wyjazd "drugim miesiącem miodowym". Według doniesień lokalnych mieszkańców, mogli się tam w pełni zrelaksować. William najbardziej upodobał sobie knajpkę Basil's. To jedyne takie miejsce na wyspie, a książę dobrze zna jej szefa - zaprosił go nawet na ślub z Kate. Jeden z barmanów ujawnił:
"To miejsce Willa - tuż przy telewizorze w rogu, aby mógł oglądać sport" - przekazał, dodając też, że książę najczęściej raczył się prostym, żurawinowym napojem z procentami.
Źródła serwisu donoszą, że para spędzała dużo czasu na basenie. Wzięli też udział w muzycznej imprezie Mustique Blues Festival. Na miejscu towarzyszyły im dzieci, ale opiekowała się nimi matka Kate, by małżonkowie mogli oddać się beztroskim rozrywkom.
"Oczywiście puszczali wodze fantazji, nawet Kate. Bawili się i tańczyli przez całą noc. Festiwal muzyczny to zawsze dobra zabawa" - czytamy na portalu.
Mieszkańcy przekonują, że książęca para doskonale "wtopiła się w tło". Samodzielnie robili zakupy w sklepie, bez żadnej dodatkowej świty. Warto jednak wspomnieć, że na Mustique dodatkowa ochrona nie jest potrzebna - nie bez powodu to ulubiony cel wyjazdów brytyjskiej rodziny królewskiej oraz największych holywoodzkich gwiazd.
Wyspa ma bardzo ścisłą politykę, dotyczącą zakazu obecności mediów, a nawet robienia zdjęć. Właściciele tego miejsca zapewniają swoim prestiżowym gościom całkowitą prywatność. W przeszłości uwielbiała przyjeżdżać tu siostra Elżbiety II, księżniczka Małgorzata. Poza nią często bywają tu Kate Moss, Mick Jagger i Daniel Craig. W rozmowie z "The Sun" królewska biografka Ingrid Seward wyjaśniła:
"Nad wyspą obowiązuje strefa zakazu lotów, gdy przebywają tam członkowie rodziny królewskiej lub VIP-y z najwyższej półki, dla pewności, że żadne drony nie unoszą się nad głową i nie robią zdjęć" - ogłosiła.
Wysokie standardy dotyczą także miejscowej ochrony. Każdy gość na wyspie jest sprawdzany, a nad bezpieczeństwem czuwa były szef Scotland Yardu. Nic dziwnego, że w takich warunkach książę i księżna mogli się rozluźnić i skupić na sobie nawzajem.
Zobacz też:
Wieści zza zamkniętych drzwi domu Williama i Kate
Księżna Kate potwierdziła wieści. Pałac nie wiedział
O tych doniesieniach ws. Kate i Williama plotkowano od dawna