Reklama
Reklama

Maciej Musiał wie? Jego mama, Anna Markiewicz-Musiał, organizuje w kościołach tajemnicze obrzędy!

Anna Markiewicz-Musiał, mama aktora Maćka Musiała, organizuje w jednym z kościołów tajemnicze spotkania, podczas których dochodzi do dziwnego obrzędu. Uczestniczy w nim nawet po sto pięćdziesiąt osób. Co tam się dzieje?

"Bóg wymyślił go dla mnie, zanim zaczęłam o nim marzyć" - tak o swoim synu Maćku Musiale pisze Anna Markiewicz-Musiał.

W sieci przedstawia się jako "zwykła i niezwykła kobieta", która dużo w życiu przeszła, stworzyła własny teatr, napisała kilka scenariuszy, wybudowała dom i zrealizowała wiele swoich marzeń.

Mama Musiała "codziennie dziękuje Bogu za życie". Kim jest?

Twierdzi, że... miała się nie urodzić. Jej matka zaszła w ciążę, mając prawie pięćdziesiąt lat. Lekarz zalecił jej aborcję.

Reklama

"Ona tego nie zrobiła, zaufała Bogu. Przeżyła poród, a ja urodziłam się zdrowa" - wyznała w rozmowie z Zofią Świerczyńską z portalu "Stacja 7", dodając, że codziennie dziękuje Bogu za życie.

Gdy sama została mamą, od razu uznała, że to najwspanialsza rola, jaką dostała od losu. Maciek to jej duma. Wypowiada się o nim w samych superlatywach. To on był pierwszym widzem, gdy wraz z mężem aktorem Andrzejem Musiałem założyła własny Teatr Kuffer. Spektakle, z którymi odwiedzali warszawskie przedszkola, domy kultury i świetlice, przygotowywali w swym niewielkim mieszkaniu na Mokotowie. Każdą sztukę zawsze najpierw grali dla jednego widza - Maćka.

Zagrali ponad pięć tysięcy spektakli i wciąż - mimo że od siedmiu lat nie są już małżeństwem - grają kolejne. W przerwie między występami a opieką nad jedynakiem Anna ukończyła podyplomowe studia na kierunku polityka i zarządzanie oświatą, a gdy Maciek zaczął grać najpierw w reklamach, a później serialach i filmach, założyła agencję aktorską MMStars i została menadżerką syna.

Maciej Musiał uważa, że gdyby nie mama, nie byłby tym, kim jest. "Stworzyła mnie jako człowieka i jako aktora" - stwierdził w wywiadzie dla "Gentlemana".

Powtarzała synowi, że może wszystko

Anna Markiewicz-Musiał doskonale pamięta dzień, gdy siedemnastoletni wtedy Maciek powiedział jej, że chce wyprowadzić się z domu. Ich relacje od razu się... poprawiły.

Dziś aktor nie wyobraża sobie, by choć raz dziennie nie zadzwonić do mamy. Bardzo ją kocha i o nią dba. Lubi obsypywać drogimi prezentami - kilka lat temu na gwiazdkę podarował jej nowy samochód. Anna Markiewicz uważa, że była wymagającą mamą, pilnowała codziennego grania na pianinie, nauki języków, sprawdzała wypracowania, a gdy Maciek miał 14 lat, namówiła go na pisanie książki. Powtarzała: możesz wszystko, działaj, próbuj, świat należy do ciebie.

Dzięki temu Maciej kocha świat i przede wszystkim siebie.

Polisa na życie od... Matki Boskiej

Anna Markiewicz-Musiał od kilku lat w każdą pierwszą sobotę miesiąca organizuje w jednym z warszawskich kościołów tajemnicze spotkania z... uroczystym zawierzeniem życia Maryi.

"Wiedziałam, że mam to robić, ale było mi trudno - nie miałam żadnej wspólnoty, nie wiedziałam, z kim to zorganizować. We wrześniu 2016 roku poszłam do proboszcza w Sanktuarium Andrzeja Boboli w Warszawie i opowiedziałam mu o pomyśle. Zgodził się i zarezerwował tzw. dolny kościół na wszystkie pierwsze soboty. A ja zwlekałam do stycznia" - opowiadała dziennikarce portalu "Stacja 7".

Na pierwsze spotkanie przyszło dziesięć osób, na kolejne czterdzieści, dziś w obrzędach uczestniczy nawet sto pięćdziesiąt osób. "Matka Boża pokazała mi, że rzeczywiście tego chcę i jest mi to potrzebne" - mówi mama aktora.

"Minęły już cztery lata i mimo że te spotkania trwają dość długo, bo trzy godziny, to w każdą pierwszą sobotę miesiąca jest nas około sto pięćdziesiąt osób" - potwierdza.

Pierwszą osobą, którą zawierzyła Maryi, był jej syn. Gdy Maciek był dzieckiem, a później jako nastolatek jeździł na plany filmowe, modliła się do Maryi. Wierzyła, że figurka uchroni syna przed każdym niebezpieczeństwem, że nic złego mu się nie stanie.

"Zawierzenie dziecka Maryi to najlepsza polisa na życie. Polecam bardzo wszystkim rodzicom" - napisała niedawno na Instagramie.

Kobieta twierdzi, że jest partnerką i przyjaciółką swego 27-letniego syna, który marzy o dużej rodzinie z dziećmi biegającymi po pełnym miłości domu, dobrych ludziach oraz przyjacielu w osobie Jezusa.

Zobacz też:

Penderecki wciąż nie został pochowany. Zmarł dwa lata temu!

Steczkowska popłakała się w trakcie wywiadu

Tysiące uszkodzonych budynków i ofiary śmiertelne

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Maciej Musiał
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy