Reklama
Reklama

Małgorzata Ostrowska grzmi na pracowników etatowych. Zarzuca im jedno

Małgorzata Ostrowska w tym roku skończyła 66 lat, ale wciąż jest aktywna zawodowo i chyba nie wybiera się póki co na emeryturę. Jak sama przyznała w najnowszym wywiadzie, nawet na nią nie liczy. Piosenkarka wdała się też w dyskusję na temat krytyki artystów, którzy narzekają na swoje świadczenia pomimo faktu, iż nie płacili składek. Postanowiła stanąć w ich obronie.

Gwiazdy narzekają na swoje emerytury

Temat emerytur artystów zawsze rozgrzewa do czerwoności. Wielu piosenkarzy czy aktorów ubolewało publicznie na temat wysokość swoich świadczeń, tłumacząc się przy tym, że nie płacili składek, gdyż - nie będąc nigdzie zatrudnionymi na stałe i uprawiając tzn. wolny zawód - nie do końca byli świadomi, jakie konsekwencje przyniesie to w przyszłości.

Wielu z nich pomimo osiągnięcia wieku emerytalnego do dziś pracuje i nie zamierza poprzestać. Niektórzy nawet deklarują, że będą pracować do końca swoich dni.

Dla przeciwwagi są też osoby znane, które zadbały o swoje składki i dziś mogą czuć się bezpiecznie. Swego czasu Zygmunt Chajzer chwalił się, iż nie musi martwić się o jesień życia, gdyż jego emerytura jest na przyzwoitym poziomie, a na dodatek rozsądnie gospodarował swoimi pieniędzmi.

Reklama

W dyskusję na temat niskich emerytur artystów wdała się teraz Małgorzata Ostrowska, która należy do grona tych osób, które nawet nie liczą na świadczenia.

Ostrowska staje w obronie artystów i uderza w osoby pracujące na etacie

Małgorzata Ostrowska wciąż jest aktywna zawodowo i póki co nie ma chyba zamiaru osiąść na laurach. Jak sama przyznała w najnowszym wywiadzie, nawet nie liczy na emeryturę.

"To jest w ogóle jakaś paranoja, ponieważ nikt tego do końca nie rozumie. Nie liczę na żadną emeryturę z ZUS-u. Mam ją głęboko w zadzie, bo wiem, że będzie śmieszna, jest dla mnie nieistotna" - powiedziała w rozmowie z Wirtualną Polską.

Stanęła też w obronie swoich narzekających kolegów, uderzając przy tym w osoby pracujące na etacie. Zdaniem wokalistki, gdyby z góry nie opłacane przez pracodawców składki, większość pracowników sama z siebie także nie płaciłaby składek.

"Bardzo łatwo jest w ten sposób krytykować i wieszać psy na artystach, którzy to nie płacili swoich składek, ale ci ludzie też nie płacili swoich składek, pracodawcy płacili za nich. W tej chwili składki wynoszą kilka tysięcy złotych i myślę, że gdyby ten człowiek, który pracuje w fabryce, w biurze i tak dalej, nagle dostałby polecenie, żeby nawet połowę tej składki płacić co miesiąc, toby tego nie zapłacił" - wzburzyła się.

Ma rację?

Zobacz materiał promocyjny partnera:
Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Ostrowska po latach wyjawia prawdę o synu. "Nikt go do tego nie zmuszał"

Małgorzata Ostrowska już tego nie kryje. Wokalistka zdradziła prawdę o swojej emeryturze

Małgorzata Ostrowska o Lombardzie. Wspomniała o konflikcie

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Ostrowska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy