Maria Kaczyńska i Lech Kaczyński jako zombie na Wawelu. Skandal w teatrze w Kielcach. Posłanka PiS oburzona
W Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach pokazano spektakl "Ale z naszymi umarłymi" w reżyserii Marcina Libery na podstawie utworu Jacka Dehnela. Maria i Lech Kaczyńscy przedstawieni zostali tam rzekomo jako zombie wychodzące z krypty wawelskiej. Posłanka PiS jest oburzona i domaga się reakcji ministra kultury: "Ohydne widowisko profanuje ważne chrześcijańskie symbole. Piotr Gliński prosimy o interwencję!" - pisze.
To "groteskowa komedia grozy o pierwszej apokalipsie zombie w dziejach Rzeczpospolitej Polskiej" - mówią twórcy.
Wszystko ma swój początek na cmentarzu w Cikowicach pod Bochnią, skąd napływają informacje o napadach na groby i wykradzionych ciałach. Płyty nagrobne, o dziwo, rozbite zostają od środka. Do Cikowic wraz z ekipą telewizyjną trafia dziennikarz Kuba.
Dzień później w internecie pojawia się nagranie, na którym widać dziwnie zachowującego się mężczyznę - filmik rozprzestrzenia się po sieci, a w internecie pojawiają się informacje o kolejnych zniszczonych grobach w całej Polsce. Władze zaprzeczają, że mamy do czynienia z epidemią zombie - tak przedstawienie opisuje teatr.
W mediach społecznościowych pojawiły się jednak sugestie, że wśród zombie jest m.in. para prezydencka - Lech i Maria Kaczyńska. Dziennikarz prawicowego "DoRzeczy" napisał nawet, że to "szokujący spektakl, gdzie Lech i Maria Kaczyńscy zostali przedstawieni jako żywe trupy, które wychodzą z krypty na Wawelu".
Politycy PiS-u twierdzą, że sztuka obraża uczucia wiernych i pamięć o zmarłych w katastrofie smoleńskiej Marii i Lechu Kaczyńskich. Jednocześnie dyrektor teatru Michał Kotański zaprzecza, że... w spektaklu pojawiają się wspomniane sceny.
Kwestia spektaklu została już poruszona na posiedzeniu komisji edukacji, kultury i sportu sejmiku województwa świętokrzyskiego. Przewodnicząca komisji zwróciła się z prośbą do dyrektora teatru o udostępnienie nagrania ze spektaklu.
Mariusz Gosek, poseł Solidarnej Polski, domaga się odwołania dyrektora teatru im. Żeromskiego w Kielcach. Z kolei posłanka PiS Maria Kurowska chce interwencji ministra kultury Piotra Glińskiego i ocenzurowania spektaklu.
Dalej wskazała na jedną ze scen, która tak bardzo ją zniesmaczyła:
Zobacz też:
W Krakowie głośno o niej po krytyce Czarnka