Maria Opozda wydała oświadczenie. Babcia aktorki tłumaczy się ze skandalicznych słów
Maria Opozda w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu tłumaczy się ze skandalicznych słów, które wypowiedziała podczas strzelaniny w domu swojego syna Dariusza Opozdy. Kobieta podkreśla, że zrobiła to "w nerwowej wymianie zdań". - Uznać zatem należy, iż cytowanych słów nie wypowiedziałam w sposób w pełni świadomy i niezakłócony - tłumaczy Maria Opozda.
Awantura w domu ojca Joanny Opozdy w Busku-Zdroju odbiła się szerokim echem w mediach. Konflikt rodzinny rozpoczął się już kilka miesięcy temu, gdy Dariusz Opozda związał się z dużo młodszą kobietą i oskarżył bliskie mu osoby, że nie wsparły go po wypadku na Madagaskarze oraz odmówiły mu pomocy finansowej. Mężczyzna miał wyrzucić żonę z domu i wymienić zamki w drzwiach.
8 stycznia kobieta przyjechała z córką po swoje rzeczy, Dariusz Opozda nie tylko nie wpuścił jej do domu, ale i strzelił w ich kierunku z broni.
W awanturze brała udział również Maria Opozda, matka Dariusza Opozdy. Na filmach opublikowanych w internecie słychać, jak kobieta mówi, że jej syn "bardzo dobrze postąpił" i "szkoda, że nie trafił".
Maria Opozda wydała oświadczenie, w którym tłumaczy się ze skandalicznych słów, które zostały wypowiedziane po tym, jak jej syn strzelił z broni. Kobieta tłumaczy się "nerwową wymianą zdań". Twierdzi, że gdyby nie "techniki manipulacji", wspomniane słowa nigdy by nie padły.
Po awanturze w domu Dariusza Opozdy Maria Opozda została usunięta z Prawa i Sprawiedliwości - w poprzedniej kadencji była sekretarzem partii w gminie Busko-Zdrój. Wobec niej wszczęta została również procedura dyscyplinarna.
Zobacz też:
Opozda po strzelaninie w domu ojca trafiła do szpitala. Wydała oświadczenie
Ponad 400 zgonów. Rzecznik rządu podał najnowsze dane
Nawóz z ryżu do storczyków