W maju miną 4 lata odkąd Meghan Markle oficjalnie weszła do rodziny królewskiej. Długo w niej nie pozostała, bo 8 stycznia 2020 roku wraz z mężem, księciem Harrym ogłosili, że rezygnują z królewskich obowiązków i przywilejów i przeprowadzają się za ocean, gdzie liczą na święty spokój, z dala od wścibskiej brytyjskiej prasy.
Na media szczególnie cięta była Meghan, która z reguły nie omijała okazji, by się na nie poskarżyć. Harry’emu zaś medialna nagonka na żonę zaczęła przywodzić coraz silniejsze skojarzenia ze sposobem, w jaki światowa prasa zaszczuła jego mamę, księżną Dianę, prowadząc w konsekwencji do jej śmierci. Po „Megxicie", para postanowiła zarabiać na życie uświetnianiem imprez i mizdrzeniu się do miliarderów podczas prywatnych kolacji. Niestety, plany pokrzyżowała im pandemia koronawirusa. Ledwo udało im się zarobić pierwsze pół miliona, nastąpił lockdown, imprezy się skończyły, a żyć z czegoś trzeba.
W tej sytuacji książęca para zdecydowała się angażować w przedsięwzięcia, z których część budzi niejakie wątpliwości. Kilka miesięcy temu głośno było o udziale Meghan w programie ochrony trzebionej przez kłusowników populacji słoni w Bostwanie. Niestety, z 3 milionów dolarów, które otrzymała za podłożenie głosu do dokumentu Disneynature „Słonie”, fundacja Botswana, otwiera się w nowym oknie Elephants Without Borders. nie zobaczyła ani centa. Sprawa miała być pilnie wyjaśniona, ale ostatecznie rozeszła się po kościach.
Miliony za nic?
Kolejną okazję do pozyskania pieniędzy Meghan i Harry dostrzegli w kontrakcie ze szwedzkim serwisem Spotify, otwiera się w nowym oknie. Za nagranie kilku podcastów otrzymali 99 milionów dolarów, ale umowę udało się zrealizować tylko w połowie. To znaczy, serwis Spotify pieniądze wypłacił i na tym się na razie skończyło.
Jak donosi brytyjski tabloid „The Sun”, przez rok książęca para zdołała nagrać jeden 35-minutowego program z udziałem Eltona Johna i Jamesa Cordena. Na szczęście Meghan i Harry znaleźli czas, by podczas migania się od realizacji umowy ze Spotify, udzielić wywiadu Oprah Winfrey i Ellen DeGeneres, otwiera się w nowym oknie, więc Spotify nie traci nadziei, że też się w końcu doczeka. Powstał pomysł, by do współpracy z Meghan i Harry’m zaprosić bliżej nieokreślone „znane kobiety”. W ogłoszeniu napisano:
Idealny kandydat powinien mieć doświadczenie w pracy z wybitnymi talentami oraz zainteresowania na pograniczu aktywizacji społecznej i kultury popularnej.
Będzie hit?Zobacz też:
Daniel Craig krwawił podczas wywiadu. Co się stało?
Sylwia Bomba zaszalała z fryzurą. Wygląda niesamowicie
Koronawirus w Polsce. Rekord zakażeń, prawie 280 zgonów
Omikron w prawie 42 proc. próbek. Duże wzrosty zakażeń w trzech województwach






***








