Michał Kassin nie gryzł się w język, gdy mówił o emeryturach dla tancerzy. Stawia sprawę jasno
Michał Kassin zabrał głos ws. emerytur dla tancerzy. Zgodnie z posiedzeniem senatu z dnia 13 marca, dla tej grupy zawodowej ma zostać wprowadzony nowy wiek emerytalny. Tancerze od 1 stycznia 2026 roku zyskają prawo do emerytury (w wieku 40 lat dla kobiet i 45 lat dla mężczyzn). Co na ten temat myśli ekspert, który doprowadził do finału "Tańca z gwiazdami" wokalistkę - Roksanę Węgiel? Można się zdziwić.
Michał Kassin wypowiedział się o emeryturach dla tancerzy. Jego zdaniem decyzja ułatwi życie wielu zawodowcom.
"Uważam, że to jest świetny pomysł. Ja też pracowałem w teatrze muzycznym w Gdyni, w zespole baletowym - przez dwa lata. Tam są ludzie, którzy pracują po 20 lat. Wiem, jaka to jest ciężka praca. Praca w teatrze (...) to jest praca sześć dni w tygodniu. Ciała tancerzy są maksymalnie eksploatowane. Nie za bardzo jest przestrzeń, żeby się przebranżowić, jak się dochodzi do 40 lat, takiego wieku. (...)" - mówił Michał w rozmowie z Jastrząb Post.
Michał Kassin podkreślił, że praca tancerza jest bardzo wymagająca i choć niektórzy podważają zasadność decyzji senatu, on w pełni ja popiera.
"Tam całe dnie się spędza w teatrze, na próbach. To jest naprawdę ogromne zużycie ciała, ogromne zużycie psychiki i uważam, że to jest zawód, który zasługuje na to, by przechodzić wcześniej na emeryturę" - zapewnił.
Warto przypomnieć, że niedawno media obiegła informacja o zakończeniu związku Michała Kassina. Tancerz wprost wyjawił, co sprawiło, że jego drogi z partnerem (Jakubem Pursą, znanym choreografem) się rozeszły.
"Wiem czego chcę od życia, czego chcę od relacji. Im dłużej nie jesteśmy razem, tym dostrzegam coraz więcej schematów, które nie były dobre w naszej relacji i też dostrzegam wiele swojego nieodpowiedniego przesuwania granic. Uważam, że nie jest tragedią stracić osobę, ale większą tragedią jest zatracić siebie" - wyznał Pudelkowi.
Kassin zauważył, że ponieważ był zakochany, nie zwrócił uwagi na kilka czerwonych flag.
"Czasami jesteśmy tak zapatrzeni w drugą osobę, tak bardzo zaślepieni, że nie zwracamy uwagi na pewne rzeczy i nie jesteśmy do końca sobą. Sytuacje, które dzisiaj dla mnie są trochę dziwne i na które nie patrzę zbyt przychylnie, wtedy były dla mnie do zniesienia, do przejścia, co nie było dobre. Warto jednak wciąż być sobą, mieć swoją osobowość i stawiać granice w tej relacji" - podsumował.
Czytaj też:
Najpierw doniesienia o rozstaniu, a teraz to. Kassin wyznał ws. związku z Pursą