Monika Zamachowska zaskoczyła wyznaniem o ciąży po pięćdziesiątce!
Monika Zamachowska (48 l.) nie pozwala o sobie zapomnieć. Najpierw rozstanie ze Zbyszkiem, a teraz mówi wprost o kolejnym dziecku...
Od kilku dni media plotkarskie żyją głównie rozstaniem Zamachowskich. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy paparazzi przyłapali aktora (sprawdź!) na wynoszeniu mebli z domu małżonki.
Szybko okazało się, że Zbyszek postanowił się wyprowadzić. Sama dziennikarka nie chciała zbyt wiele mówić na ten temat, ale nie ukrywała, że jest jej bardzo ciężko się z tym pogodzić.
Para wkrótce miała obchodzić siódmą rocznicę ślubu. A przecież jeszcze niedawno gwiazda tak pięknie mówiła o ukochanym...
"Zbyszek to piękny człowiek, wielki artysta. I jak każdy wielki artysta, to bardzo skomplikowany, nadwrażliwy, łatwy do zranienia człowiek. Życie z nim to jak stąpanie po bardzo cienkiej tafli. Gdy pęka, pęka mi serce. Dlatego tak bardzo się staram" - opowiadała w wywiadzie.
Niestety, najwyraźniej małżonek owych starań nie docenił.
Znajomi pary ponoć nadal mają nadzieję, że jeszcze dadzą sobie kolejną szansę...
"Przyjaciele pary wierzą, że ich kłopoty są przejściowe, choć w to wydaje się nie wierzyć już sama Zamachowska. 'Pracuję nad tym, by zrozumieć, że kochać to znaczy pozwolić odejść'" - czytamy w "Fakcie".
A może ich związek mogłoby uratować wspólne dziecko? Okazuje się bowiem, że Monika nie porzuciła marzeń o kolejnym potomku...
Wyjawiła to w wywiadzie dla tygodnika "Wprost", w którym rozmawiała z Magdą Umer. W pewnym momencie Monika zaskoczyła wyznaniem...
"Ja kończę pięćdziesiątkę i cały czas chciałabym jeszcze mieć dzidziusia…" - poinformowała Zamachowska.
Magda Umer pochwaliła jej plany i stwierdziła, że przecież "natura każe nam wydawać na świat potomstwo tak długo, jak to jest możliwe".
"Właściwie nie wiem, czemu, ale zawsze uważałam cię za feministkę – a tymczasem jawi mi się tu postać bardzo tradycjonalna…" - dodała Monika.
A może Zbyszek uciekł, bo nie chciał kolejnego dziecka? Co myślicie?
***