Najpierw plotki o kryzysie u Bieberów, a teraz taka decyzja Hailey. Nie zostawiła złudzeń
Justn Bieber i Hailey Bieber mają poważny kryzys? Albo co gorsza, już doszło do rozpadu małżeństwa? Takie wieści obiegły amerykańskie media, zaraz po tym, jak zauważono, że modelka przestała obserwować muzyka na Instagramie. Nie da się ukryć, że w świecie influencerów taki ruch zazwyczaj wskazuje na jedno. Hailey już zabrała głos.
Justin Bieber i Hailey Bieber nie mieli łatwo. Ich historia miłosna zaczęła się w 2011 roku, ale zanim doszło do stworzenia relacji, musieli zmierzyć się z niejednym powrotem muzyka do Seleny Gomez (która dziś przygotowuje się do własnej ceremonii ślubnej). Na szczęście ostatecznie udało im się pożegnać przyszłość, wzięli ślub i założyli rodzinę.
Skąd więc doniesienia o kryzysie? Justin Bieber ma miliony obserwatorów, ale ostatnio oczy ludzi skupiły się na jednym - a dokładniej - jednej. Hailey Bieber przestała obserwować go na Instagramie. Taki ruch często wskazuje, że influencer chce powiedzieć coś ludziom bez użycia słów. Czy tak było i w tym przypadku?
Hailey Bieber już wyjaśniła, że brak obserwacji z jej strony był "błędem".
"To błąd. Nie przestałam go obserwować. Mam nadzieję, że to pomoże" - napisała małżonka artysty w komentarzu na TikToku. Zrobiła to pod filmem, który został wyświetlony na platformie ponad milion razy.
Nagranie miało "połączyć kropki" i wskazać, że w domu Bieberów dzieje się coś niedobrego. Wygląda jednak, że przedziwna wpadka ze strony Hailey nie była zwiastunem końca bajkowego życia.
Warto podkreślić, że Hailey i Justin mieli spory wpływ na problemy w "raju" Seleny Gomez. Po zaręczynach z ukochanym nie chciała publicznie dzielić się szczęściem - dlatego, że w tym samym czasie na świat przyszła pierwsza pociecha Bieberów.
"Zaręczyli się w sierpniu. Selena nie chciała, aby jej zaręczyny były w jakikolwiek sposób powiązane z Bieberem. Wiedziała, że w mediach społecznościowych pojawiłyby się teorie, że ogłosiła zaręczyny, aby celowo odwrócić uwagę od narodzin dziecka Justina lub ludzie twierdziliby, że zrobiła to, aby go wyprzedzić" - przekazał informator Daily Mail.
Podkreślono też, że Justin nie przeszedł obojętnie obok zmian w życiu byłej ukochanej.
"(...) Justin ma tylko 30 lat, ale to jednak ważna część jego przeszłości, która właśnie zamknęła ten rozdział tak samo, jak i on" - wyznała osoba z otoczenia.
Czytaj też:
Selena Gomez zaręczona. Najpierw zareagowała żona Justina Biebera, a teraz on. Przyznał się
Uwielbiana gwiazda wyśmiana z powodu wagi. Tak zareagowała
Najciekawsze kreacje na Oscarach. Ariana Grande w złocie, Selena Gomez jak syrena. Kto jeszcze?