Wielka kariera Joanny Moro zaczęła się nagle wiosną 2013 roku, gdy telewizja publiczna rozpoczęła emisję serialu biograficznego o Annie German (posłuchaj!). Aktorka wcieliła się w rolę legendarnej artystki w produkcji, która co tydzień gromadziła sześciomilionową publiczność . Niestety, Moro straciła sporą grupę fanów po tym, gdy zaprezentowała swój „talent” muzyczny na opolskim festiwalu.
To była, niestety, porażka. Skompromitowana Moro ratowała karierę w „Tańcu z gwiazdami”, czego omal nie przepłaciła małżeństwem. Jeśli wierzyć tabloidom, 7 lat temu jej taneczna znajomość w Rafałem Maserakiem wymknęła się spod kontroli, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
Karierę, podobnie jak małżeństwo, udało się uratować, jednak czasy popularności, jakiej Moro zasmakowała w czasach, gdy grała Annę German, już chyba bezpowrotnie minęły. Joanna regularnie przypomina o sobie w mediach społecznościowych, chociaż czasem zdarza jej się przesadzać.
Joanna Moro pokazuje twarz bez makijażu
Po przejęciu przez talibów kontroli nad Afganistanem w sierpniu zeszłego roku, aktorka zamieściła na Facebooku swoje zdjęcie w mocno powycinanym kostiumie kąpielowym pochodzące, jak można się domyślać, ze zmysłowej sesji i opatrzyła je komentarzem:
Łapie się dziś za głowę z kilku powodów , a Wy ? Trochę tego jest - nie chce banalizowac ... #dom #powrot #koniecwakacji #tesknotazalatem #tesknotazadomem #wilno #mojemiasto #biezacesprawy #jaktoogarnąć znowu #trójkanagłowie #afganistan #smutek #kobiety #dzieci
Od tamtej pory jednak udaje jej się dużo skuteczniej unikać niefortunnych komentarzy. Ostatnio, z okazji majówki, Moro zachwyciła swoim naturalnym zdjęciem, zamieszczonym na Instagramie.
Moda na naturalność zatacza coraz szersze kręgi. Od kilku lat światowej sławy modelki i aktorki otwarcie mówią o tym, że ich wizerunki na okładkach są wynikiem pracy sztabu wizażystów, fryzjerów, specjalistów od oświetlenia i grafików, biegłych w sztuce retuszowania zdjęć. W geście sprzeciwu wobec opresjonowaniu kobiet przez promowanie nierealistycznych wzorców urody, największe gwiazdy aktorstwa i modelingu zaczęły pokazywać się publicznie bez makijażu, a na wybiegi pokazów mody wkroczyły modelki plus size.
Nie wszystkim się to spodobało. Agnieszka Kaczorowska, otwiera się w nowym oknie uznała na przykład, że ruch body positive to nic innego jak promowanie bylejakości, brzydoty i, jak to ujęła, „taplaniem się w błotku”, a życie powinno polegać na tym, by w znoju i trudzie wspinać się na bliżej nieokreślony szczyt.
Moro najwyraźniej jest zwolenniczką kompromisu w tej kwestii, bo wprawdzie pokazała się na Instagramie bez makijażu, ale zadbała o to, by jej cera prezentowała się promiennie, a zdjęcia były korzystnie doświetlone. Dzięki temu nie przypomina może siebie w wersji oficjalne, ale za to wygląda dużo młodziej.
Powinna się w ogóle malować?
Zobacz też:
Joanna Opozda pragnie tego spotkania. Jedyna nadzieja to wyjazd do Francji
Demi Rose pokazuje pośladki w odważnym gorsecie



***








