Doniesienia o śmierci Stanisława Soyki nadeszły niespodziewanie i były wielkim szokiem dla fanów artysty oraz publiczności zgromadzonej w Operze Leśnej w Sopocie. Artysta zmarł chwilę przed swoim występem, który miał się odbyć podczas sopockiego festiwalu.
Wieści o odejściu 66-latka przekazali prowadzący to wydarzenie wprost ze sceny.
"W imieniu organizatorów tego koncertu i stacji TVN chcielibyśmy złożyć wyrazy najserdeczniejszego współczucia rodzinie pana Stanisława. Łączymy się w bólu i smutku. To dla nas naprawdę bardzo trudny moment" — powiedział wówczas Maciej Dowbor.
Stanisław Soyka nigdy nie zwalniał. Muzyk miał wiele planów
Wszystko wskazuje na to, że nie tylko fani, ale również sam Stanisław Soyka nie spodziewał się śmierci. Jeszcze kilka tygodni wcześniej muzyk planował kolejne występy i ogłaszał nowe projekty.
Już we wrześniu miał wyruszyć w trasę z kompozytorem Bubą Badjie Kuyatehem. Duet planował wystąpić m.in. w Poznaniu, Bielsku-Białej, Redzie i we Wrocławiu. 66-latek chciał także w wyjątkowy sposób upamiętnić Korę. Artysta został już zaprezentowany jako jeden z gości wyjątkowego przedsięwzięcia "Kora – Małe Wolności", przygotowanego w hołdzie pamięci wokalistki Maanamu.
Soyka planował pracowitą jesień, bowiem przewidziane były także koncerty w ramach "Soyka Kwartet", które miały odbyć się m.in. w Warszawie, Skarżysku-Kamiennej, Gdańsku, Bydgoszczy czy Lesznie.
Co więcej, plany artysty sięgały również przyszłego roku. Na początek 2026 r. zaplanowane były wspólne koncerty z Grott Orkiestrą – 20 stycznia w Szczecinie oraz 7 lutego w Rybniku. To właśnie z orkiestrą Grott Soyka miał pojawić się na sopockiej scenie.
Prokuratura o przyczynach śmierci Stanisława Soyki
W poniedziałek 25 sierpnia poinformowano o wstępnych wynikach sekcji zwłok Stanisława Soyki. Jednak, by poznać oficjalną przyczynę śmierci artysty konieczne będą jeszcze dodatkowe analizy, których wyniki mamy poznać za około miesiąc.
"Po przeprowadzeniu badań pobrano materiał biologiczny i będą prowadzone dalsze czynności. Co do przyczyny zgonu, to będziemy mogli się wypowiedzieć mniej więcej za miesiąc. Tak przewidujemy, jeżeliby biegli przeprowadzili badania uzupełniające" – przekazał Plejadzie zastępujący rzecznika Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prokurator Marek Kopczyński.
Zobacz też:
Rodzina Stanisława Soyki opublikowała oświadczenie. Te słowa chwytają za serce








