Nocne wieści ws. Idy Nowakowskiej. Nie mogła pozostać w domu, powód był jeden
Ida Nowakowska przez lata była jedną z największych gwiazd TVP. Niestety, po 15 października 2023 także i jej przyszło się pożegnać z pracą na Woronicza. Gwiazda na razie nie trafiła do żadnej innej stacji, ale za to pozostała mocno aktywna w social mediach. W środową noc nadała do fanów bardzo przejmujący komunikat. Podkreśliła jak ważny to dla niej moment i dlatego nie mogła zostać dłużej w domu. Oto co ogłosiła.
Choć Ida Nowakowska swoją medialną karierę zaczynała w TVN, największą popularność przyniosła jej praca w Telewizji Polskiej. Mieszkająca wiele lat w Stanach gwiazda zostawiła tamtejsze życie i wraz z amerykańskim mężem przenieśli się nad Wisłę, by Ida mogła się realizować.
Trafiła na świetne dla niej czasy, bowiem podkreślająca na każdym kroku przywiązanie do "tradycyjnych wartości" idealnie wpisywała się w panującą za czasów Kurskiego narrację w TVP.
Po 15 października 2023 Nowakowska musiała jednak pożegnać się z pracą na Woronicza. Niestety, do tej pory nie udało jej się znaleźć miejsca w żadnej konkurencyjnej stacji. Mówiło się, że sytuację postanowił wykorzystać mąż Jack, który uznał, że to idealny moment na to, by wrócić do Stanów i postawić na rozwój własnej kariery, którą przystopował przed laty.
Sama Ida nie chciała komentować tych rewelacji. Zmartwionych fanów jednak uspokajała, że coś się szykuje.
"Pracuję nad kilkoma międzynarodowymi projektami. Nie mogę się doczekać, aby zdradzić więcej" - pisała na Instagramie.
Potem zaczęła zamieszczać zdjęcia z podróży m.in. do Paryża i Stanów. Niektórzy myśleli, że może faktycznie przenieśli się do Stanów.
2 kwietnia Nowakowska była jednak w Polsce. Nadała bowiem wówczas przejmujący komunikat do fanów.
Był to dla niej na tyle ważny dzień, a właściwie noc, że nie mogła usiedzieć w domu i musiał udać się w konkretne miejsce - kościoła Świętego Krzyża w Warszawie.
Wszystko z powodu rocznicy śmierci jednego z najważniejszych Polaków. Ida postanowiła zabrać ze sobą syna Maksymiliana i męża. Oczywiście nie zapomniała wszystkiego zrelacjonować na Instagramie, podkreślając jak ważna jest dla niej ta data.
"Kiedyś godzina 21:37 była godziną świętą i taką jest dzisiaj dla mnie, dla mojego męża Amerykanina i naszego syna" - napisała przejęta Ida pod postem z nagraniem z tego wyjątkowego miejsca. Widzimy na nim, jak ta tuli swojego synka, ma niemal łzy w oczach, pali świeczki.
Pod postem ludzie zaczęli się dzielić swoimi wspomnieniami z tego dnia.
Zobacz też:
Ida Nowakowska przyłapana nocną porą. Oto, co robiła zwolniona gwiazda TVP
Fani długo zastanawiali się co z karierą Idy Nowakowskiej. W końcu prezenterka przerwała milczenie
Ida Nowakowska na początku kariery nie przyznawała się do znanego ojca. Miała powód