Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Niespodziewany zwrot w "Tańcu z gwiazdami". Chodzi o Smaruja i Tarnowską
Za nami ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami". W minioną niedzielę po raz pierwszy w historii show uczestnicy mieli okazję postarać się o immunitet, dzięki któremu nie musieli obawiać się odpadnięcia. W maratonie boogie-woogie najlepsi okazali się Piotr Gumulec i Julia Suryś.
Na koniec epizodu produkcja przygotowała jeszcze jeden nietypowy element, tj. dogrywkę. W jej ramach zmierzyły się ze sobą trzy duety (dwie z nich miały bowiem identyczną liczbę punktów) z najmniejszą liczbą zsumowanych not jury i głosów widzów.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Ostatecznie oceniający orzekli, że na tle Mandaryny i Krystiana Rzymkiewicza oraz Jaspera Sołtysiewicza i Darii Sytej najsłabiej poradzili sobie Dominik Smaruj i Magdalena Tarnowska.
"To była burzliwa dyskusja, natomiast finalnie jednogłośna" - przekazała w imieniu kolegów ze składu Julia Wieniawa.
Tuż po zakończeniu programu sprawę skomentowała też Iwona Pavlović. W wypowiedzi dla Pomponika sama nie kryła zaskoczenia.
Pavlović przyczyniła się do odpadnięcia Smaruja i Tarnowskiej. I tak nie kryła zaskoczenia
Czarna Mamba na wstępie podkreśliła, że w ostatecznym rozrachunku liczyły się nie tylko opinie ekspertów - w końcu typowali oni spośród trzech duetów, cieszących się najmniejszą popularnością wśród odbiorców.
"(...) Liczy się nie tylko nasza ocena, ale zawsze SMS-y, głosy ludzi. Myślałam, że Dominik i Magda mają dużą populację, która na nich głosuje, tym bardziej że Magdę też bardzo wszyscy lubią, więc nawet nie spodziewałam się" - przyznała Pomponikowi.
To tylko oznaka tego, że 19. edycja jest już na bardzo zaawansowanym etapie.
"Teraz już jest tak mało gwiazd, że jest wielka niewiadoma. Nie wiadomo, które miejsce zajmiesz i gdzie się możesz znaleźć. Czasami właśnie osoba, która zajmuje ostatnie miejsce u nas, ludzie uważają, że jesteśmy trochę wredni i zaczynają na te pary głosować, więc spodziewałam się bardziej, że właśnie Dominik dostanie więcej tych SMS-ów" - dodała.
Rzeczywiście tego wieczora para numer 11 otrzymała za quickstepa najmniej spośród wszystkich, bo 31 oczek. Nie jest to jednak przecież niski wynik.

Pavlović miała wpływ na odpadnięcie Smaruja. Potem stanęła w jego obronie
Pavlović odniosła się też do słów Rafała Maseraka, który radził Smarujowi zainspirowanie się artystycznym podejściem Izy Kuny do tańca.
"Może to o Izie było w tym sensie, że dzisiaj rzeczywiście taki spektakl teatralny nam pokazała. To jest dobra rada, bo ja uważam, że w programie 'Taniec z gwiazdami' (...) najlepiej, żeby liczyło się wszystko: technika taneczna, ale też artyzm (...). Nie można tylko się skupić na rękach i na nogach, ale na tym artyzmie, na tym, co chce autor w ogóle powiedzieć w danym tańcu" - mówiła w wywiadzie dla Pomponika.
Mimo to jurorka nie była tak surowa dla aktora.
"Trochę obronię Dominika, bo to jest trudny program. Uważam, że quickstep mu nie przypasował, trochę pechowo, że akurat w tym odcinku zatańczył ten taniec. To jest taki trudny taniec, ma też duży wyraz artystyczny. Nie jest wcale łatwy, bo jest trudny technicznie po prostu. (...) Dla mnie najłatwiejsze tańce do wyrazu artystycznego to rumba, tango i paso doble. Dla mnie to są takie trzy tańce, że można sobie pograć, quickstep już niekoniecznie" - stwierdziła.
W przeciwieństwie do Maseraka Palović zwróciła uwagę na coś innego.
"No rada jest dobra, ale ja myślę, że Dominik jest dobrym aktorem, jego wyraz też nie był taki najgorszy. Ja bardziej miałam problemy z technicznymi błędami niż z wyrazem" - podsumowała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








