Pavlović wyznała prawdę o polskiej edycji "TzG". Tego nie ma zagranicą
Iwona Pavlović, słynna jurorka programu "Taniec z gwiazdami", udzieliła wywiadu Marzenie Rogalskiej. Dziennikarka podzieliła się refleksją ws. polskiej edycji show - według niej panuje tam największa "napinka" spośród wszystkich odsłon w innych krajach. Przewodnicząca jury tak jej odpowiedziała.
Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Iwona Pavlović to niekwestionowana ikona programu "Tańca z gwiazdami", bez której widzowie już sobie tego formatu nie wyobrażają. Ekspertka od tańca była w show od jego pierwszej edycji i dziś pełni funkcję przewodniczącą panelu jurorskiego. Niedawno udzieliła wywiadu Marzenie Rogalskiej, gdzie dziennikarka postawiła przed nią ciekawą tezę.
"Taniec z gwiazdami" to format, który znany jest w wielu krajach na świecie. Mimo tego, według Marzeny Rogalskiej, to w polskiej edycji jest największa "napinka". Zapytała o opinię w tej sprawię Iwonę Pavlović.
Pavlović przyznała, że polskie gwiazdy podchodzą do udziału show bardzo rzetelnie. Zawsze słyszy od tancerzy, że - niezależnie od finalnego efektu - każdy bardzo się stara o jak najlepszy wynik.
"Wiesz co, ja rzeczywiście też sobie pozwalam na obejrzenie jakiejś edycji, żeby troszeczkę zobaczyć, co tam się dzieje. Trochę się z tym zgodzę, dlatego, że jesteśmy Polakami, a Polak brzmi dumnie - albo nic nie robimy i leniuchujemy i nic. Albo wchodzimy na barykadę i wtedy (...) rzeczywiście się przykładamy i te gwiazdy jak wchodzą a program, tam nie ma olewki. Tam jest rzetelna, ciężka praca. Od tych najbardziej zdolnych, po tych mniej. No nie zdarzyła się taka gwiazda, o której bym słyszała plotek, że leniuszek i nic nie robi" - przyznała szczerze Pavlović w wywiadzie z Rogalską.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go.
Iwona Pavlović udzieliła niedawno wywiadu na łamach Pomponika, gdzie opowiedziała co myśli o tym, że jest uważana za ikonę "Tańca z gwiazdami".
"Nie [czuję się legendą - przyp. red.], nie zdaję do końca [sobie sprawy - przyp. red.]. Choć ostatnio było mi bardzo miło, kiedy ktoś zapytał kogoś odnośnie innego programu i odpowiedź była: 'czarną mambą programu jest...'. Podobało mi się, że ta 'czarna mamba' stała się już takim przysłowiem, zwrotem" - wyjawiła Pomponikowi gwiazda.
Iwona Pavlović przyznała również, że choć od 20 lat regularnie pojawia się na ekranach telewizorów, na co dzień wiedzie zupełnie skromne życie. Przypomnijmy, że "czarna mamba" mieszka w Olsztynie. Aby nagrać kolejny odcinek programu, specjalnie przyjeżdża do Warszawy.
"Nie jestem tak strasznie skromna, bo mam wrażenie, że jestem sobą. Na co dzień nie obrastam w piórka, nie mieszkam w luksusach, nie otaczam się luksusami, żyjemy z mężem dość skromnie i normalnie. Nie ubolewam teraz nad tym - nam takie życie pasuje. Rodzina, przyjaciele, znajomi. Kiedyś usłyszałam od koleżanki 'no gdybym ja byłam na twoim miejscu, to mi by palma odbiła, a tobie ciągle nie'. To chyba najpiękniejszy komplement, jaki usłyszałam" - przyznała Pavlović.
Czytaj też:
Grażyna Szapołowska zabrała głos ws. Beaty Tyszkiewicz. Iwona Pavlović niedługo potem wyjawiła
Pavlović jest w "TzG" od 20 lat, ale nie czuje się legendą. "Żyjemy skromnie" [POMPONIK EXCLUSIVE]
Pavlović już tego nie ukrywa. Znienacka ujawniła całą kwotę emerytury
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych