Joanna Kołaczkowska zmarła w wieku 59 lat. Jej odejście pogrążyło świat kabaretu w żałobie
W ostatnich tygodniach w mediach pojawia się wiele wspomnień związanych z aktorką kabaretową Joanną Kołaczkowską. To za sprawą wydanej niedawno książki, w której jej bliscy podzielili się osobistymi historiami, otwiera się w nowym oknie i wspomnieniami o zmarłej artystce.
Przypomnijmy, że Joanna Kołaczkowska, otwiera się w nowym oknie, gwiazda kabaretu Hrabi, zmarła w lipcu 2025 roku po ciężkiej chorobie. Jej odejście było ciosem nie tylko dla fanów, ale także dla znajomych z branży, dla których stanowiła wielką inspirację.
Piotr Gumulec wspomina Joannę Kołaczkowską. Była jego mentorką
Swoimi wspomnieniami o Joannie Kołaczkowskiej podzielił się ostatnio także Piotr Gumulec, otwiera się w nowym oknie. Aktor otwarcie przyznał, że była ona ważną postacią dla polskiej sceny kabaretowej i ogromną inspiracją dla wielu artystów.
"Ona wchodziła w postać i była serio. Robiła to wszystko w charakterze, który pasował do danej sytuacji" - przyznał Gumulec w podcaście "Lustra".
Pełen wzruszenia Piotr podkreślił, że Joanna Kołaczkowska była jedną z najwybitniejszych aktorek kabaretowych.
"To jest strata niepowetowana. Nie zastąpimy Asi Kołaczkowskiej kimś innym. Po prostu" - dodał.
Piotr Gumulec ma osobiste wspomnienia związane z Joanną Kołaczkowską. Była jego inspiracją
Piotr Gumulec przyznał, że karierę Joanny Kołaczkowskiej śledził od wielu lat. Wszystko dlatego, że artystka regularnie występowała na festiwalu organizowanym przez jego brata.
"Kabaret Hrabi w momencie, kiedy ja zaczynałem robić kabaret, to było przed 2010 rokiem, [...] widywałem ich co roku. Kabaret Hrabi przyjeżdżał do Piotrkowa Trybunalskiego, kiedy tam mieszałem, chodziłem do liceum. Mój brat organizował ten festiwal kabaretowy, dlatego ja w ogóle robię kabaret" - wyjaśnił.
Później Piotr Gumulec spotykał się z Joanną Kołaczkowską podczas warsztatów, na których rozwijał swoje umiejętności. Uczył się od niej nie tylko sposobu budowania żartów, ale także scenicznej ekspresji i tworzenia charakterystycznych postaci.
"Asia była wyjątkowa i przez wiele lat pewnie nie będzie osoby, która da nam to, co ona dała" - podsumował.

Zobacz też:








