Piotr ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" spotkał się po zmroku z rodziną Agaty. Nie wytrzymała. "Życzę szczęścia"
Agata i Piotr ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" przeszli do historii programu jako jedna z najgorzej dobranych par spośród wszystkich edycji. Choć podczas wesela nic nie zapowiadało nieszczęścia, z dnia na dzień małżeństwo coraz bardziej miało siebie dość. Kulminacją była awantura, wskutek której uczestniczka wyprowadziła się do męża, dwa tygodnie przed zakończeniem eksperymentu. Decyzja o rozwodzie pary nie była dla widzów zaskoczeniem.
Kilka tygodni po zakończeniu emisji show w telewizji, do sieci trafiło wspólne zdjęcie Piotra oraz... kuzyna Agaty. "Rodzina Miechowskich pozdrawia z Warszawy" - napisał na Instagramie. Przypomnijmy, że Miechowski to właśnie nazwisko, otwiera się w nowym oknie uczestniczki, którego notabene mężczyzna nie ma zamiaru się pozbyć.
Na komentarz Agaty nie trzeba było długo czekać. Uczestniczka wyjawiła na Instagramie, że nie jest w szoku, bo "podejrzewała kuzyna o kontakt". Z jej wypowiedzi wynika jednak, że nie jest przesadnie szczęśliwa z tego powodu.
"Gwoli ścisłości. Mimo że wyjaśniać nie muszę, ale dla zszokowanych: Ja w szoku nie jestem, bo od razu podejrzewałam kuzyna, ale z żoną się nie przyznali do kontaktu. Rodziny się nie wybiera, ale czy utrzymujesz z nią kontakt już tak. Swoją drogą tutaj akurat nie mogę zaprzeczyć podobieństwa, więc ten tego... Jeśli się tak bardzo polubili, to życzę szczęścia" - napisała na Instagramie.
Kuzyn Agaty ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" komentuje swoją schadzkę z Piotrem
To jednak nie koniec rewelacji. Zajście postanowił skomentować też sam kuzyn Agaty ze zdjęcia. Przyznał, że Piotr jest "normalnym facetem".
"Tak. Jestem kuzynem Agaty. Spotkaliśmy się z Piotrem, bo chcieliśmy. Nam osobiście nic nie zrobił, jest normalnym facetem. Nie macie zielonego pojęcia o niczym, a wypowiadacie się jakbyście znali wszystkich uczestników tego eksperymentu. To, że jestem kuzynem Agaty, nie oznacza, że jestem zobowiązany do tego, że mam kogoś lubić, a kogoś nie" - wyjawił mężczyzna.
Kuzyn uczestniczki zaapelował do widzów, aby przestali wydawać pochopne osądy. Wyznał, że nic nie jest czarno białe.
"Opamiętajcie się i zajmijcie się swoim życiem, bo macie tylko jedno. Nie żyjcie życiem innych. Kochajcie się, a nie plujcie jadem. Ujawniłem się dlatego, żebyście się wszyscy komentujący raz Agatę, a raz Piotra otrząsnęli i wiedzcie, że nic nie jest czarno-białe" - napisał na Facebooku, cytowany przez RMF FM.
Zobacz też:
Piotr ze "Ślubu" przekracza kolejne granice. Drwi już nie tylko z żony
Agnieszka ze "Ślubu" w końcu to wyjawiła. Chodzi o komentarze męża nt. jej wagi
Joanna założyła suknię ślubną i oficjalnie potwierdziła. To nie pierwsza taka sytuacja w historii








