Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Helena Englert co tydzień zachwyca jurorów "TzG". Wieniawa i Pavlović zaskoczyły
Helena Englert, otwiera się w nowym oknie, u boku Romana Osadchyia, od początku świetnie radzi sobie w "Tańcu z gwiazdami".
Najlepiej widać to po ocenach: 28 punktów za sambę, 30 za walca wiedeńskiego, 31 za jive'a, 35 za cza-czę oraz po 38 oczek w dwóch ostatnich odcinkach, w tym rodzinnym, w którym wystąpiła w tercecie z Janem Englertem.
Jurorzy byli zachwyceni jej niedzielną salsą.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go , otwiera się w nowym oknie
"Bardzo podoba mi się to, że przykładasz uwagę do każdej przestrzeni. Za każdym razem dajesz nam inna Helenę, 50 twarzy Heleny. Dobrze się czujesz w swoim ciele i tego ci zazdroszczę, bo 'TzG' daje formę życia" - mówiła Julia Wieniawa, otwiera się w nowym oknie, która tego wieczora przyznała koleżance po fachu "dziesiątkę".
Aktorka wciąż czeka na upragnionych 40 punktów, ale już udało jej się oczarować Iwonę Pavlović, otwiera się w nowym oknie, która również dała jej maksymalną możliwą notę. Tuż po programie Hela powiedziała wprost, jak to odbiera.
Pavlović bez ogródek o umiejętnościach Englert. "Ja naprawdę mam dobre oczy"
Zanim jeszcze Czarna Mamba wystawiła ocenę, bardzo pochwaliła 26-latkę.
"Masz taką kontrolę swojego ciała, że możesz tańczysz bez butów i w butach. (...) Nawet jak się skończy 'Taniec...', będę ciebie ciekawa" - mówiła na antenie.
Chociaż jej koledzy ze składu obniżyli Englert noty (Rafał Maserak i Tomasz Wygoda, otwiera się w nowym oknie pokazali bowiem tabliczki z cyfrą 9) właśnie za tańczenie boso, Pavlović doceniła ją za nawiązanie do źródeł kubańskiej salsy.
"Ja naprawdę mam dobre oczy i dobrze sędziuję. Ja dokładnie wiem, komu buty przeszkadzają, a kto może zatańczyć i w butach, i bez. Śmiem twierdzić, że Helena mogłaby zatańczyć tę salsę w butach i zatańczyłaby dokładnie tak samo (...)" - mówiła "Super Expressowi".
Helena nie mogła się do tego nie odnieść.

Po tym, jak Pavlović oceniła ją w "Tańcu z gwiazdami", Englert nie mogła milczeć. Padł konkretny apel
W jednym z wywiadów po odcinku Englert wytłumaczyła, że decyzja o tańczeniu boso była ściśle związana z historią tego konkretnego, przydzielonego im stylu tańca.
"To jest może dużo powiedziane, że eksploruję jego historię i absolutnie nie podważam autorytetu Czarnej Mamby, bo Czarna Mamba jest Czarną Mambą nie bez powodu, ale staram się decyzje o tym, jak wyglądam, podejmować w oparciu o merytoryczne podstawy. W związku z czym, jeżeli tańczę bez butów, to muszę wiedzieć, dlaczego bez tych butów tańczę. (...) To nie było na zasadzie: 'Dobra, mam dosyć tańczenia w butach, teraz zatańczę bez', tylko to było: 'Okej, mamy salsę, salsa na Kubie, na Kubie się tańczy na plaży i w barach, no gdzie w szpilkach'" - tłumaczyła w wypowiedzi dla Eski.
Przy okazji przyznała, jak smakowała jej "dziesiątka" od pani Iwonki.
"Bardzo pyszna. Ja bym prosiła o dokładkę" - skwitowała humorystycznie, zwracając się tym samym z apelem do jurorki.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie, otwiera się w nowym oknie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








