Joanna Kołaczkowska zmarła pół roku temu. O jej odejściu mówili wszyscy
Joanna Kołaczkowska była artystką kabaretową, której popularność przyniosły występy w kabarecie "Hrabi". Po latach spędzonych na scenie zgromadziła ona wokół siebie tysiące fanów, którzy chętnie przychodzili na występy jej grupy.
Niestety w 2025 roku w mediach gruchnęła informacja o tym, że Kołaczkowska zmaga się z ciężką chorobą. Pomimo podjętego leczenia, artystka zmarła 17 lipca tego samego roku. Miała zaledwie 59 lat.
Odejściem Joanny poruszeni byli nie tylko bliscy, ale także fani, którzy licznie zgromadzili się na jej pogrzebie.
Joanna Kołaczkowska miała ważnego przyjaciela. Byli bardzo blisko
Joanna Kołaczkowska w trakcie swojej kariery współpracowała między innymi z Filipem Cembalą. Artyści tworzyli duet, który bardzo bawił widzów, a nagrania z ich wspólnych występów szybko stawały się hitami w mediach społecznościowych.
Kołaczkowska i Cembala byli blisko nie tylko ze względu na pracę, ale także na to, że po prostu się lubili. Ich przyjaźń trwała długo i była bardzo silna.
"Czasami mówię do Filipa: 'matka twoja, siostra moja'. W związku z tym ludzie sądzą, że Filip jest moim siostrzeńcem, co oczywiście nie jest prawdą. Filip jest moim przyjacielem i to nas wiąże, na zawsze" - wspominała Joanna Kołaczkowska w "Dzień Dobry TVN".
Przyjaciel Joanny Kołaczkowskiej opublikował zaskakujące nagranie. Wzruszył fanów artystki
11 stycznia Filip Cembala opublikował na Instagramie wideo, na którym widać, jak wraz z Kołaczkowską owinięci w koce, prezentują swój muzyczny talent.
"NajniezastąpniejszAŚKO! To już prawie pół roku, a tęsknota i niezgoda staje się coraz bardziej obecna i wyraźna. Piję trzecią kawę dzisiaj, a Ty?" - napisał w poście.
Humorystyczne nagranie wywołało w fanach artystki sporo emocji, którymi chętnie podzielili się oni w komentarzach. Internauci po raz kolejny mogli przypomnieć sobie, jak niezwykłe poczucie humoru miała zmarła artystka.
- "OMG płaczę, śmieję się i tak na zmianę".
- "Dobrze, że masz te materiały. Tak bardzo brakuje mi Asi".
- "Dziękuję za te materiały… wrzucaj je co jakiś czas".
- "Hahaha kochani nie mogę, uwielbiam niezmiennie i nie da się nie uśmiechnąć do tego".
Można przeczytać w komentarzach.
Jak widać, pamięć o Joannie Kołaczkowskiej wciąż jest żywa.
Zobacz też:
Wielkie wzruszenie jeszcze przed finałem WOŚP. Chodzi o Joannę Kołaczkowską
Kabaret "hrAbi" podsumował mijający rok. Odejście Kołaczkowskiej to nie wszystko








