Poznali się na planie reality show. Po latach wyjawia, jakie mają relacje
Pierwsza edycja "Big Brothera" miała premierę prawie 24 lata temu, lecz widzowie do dziś pamiętają bohaterów tego kontrowersyjnego show, w szczególności Klaudiusz Ševkovića i Piotra "Gulczasa" Gulczyńskiego, którzy bardzo się zaprzyjaźnili. Po latach Gulczas zabrał głos na temat relacji z kolegą z show. Oto prawda!
"Big Brother" zadebiutował na antenie TVN-u w 2001 roku, a widzowie w mig pokochali perypetie nieznanych dotąd uczestników show. Po zakończeniu emisji sławę zyskało wielu bohaterów, a jedną z bardziej rozpoznawalnych osób został Klaudiusz Ševković. Mężczyzna nawet po odpadnięciu z programu wzbudzał zainteresowanie widzów i jak ryba w wodzie czuł się przed kamerą i w show-biznesie.
U jego boku nie mogło również zabraknąć poznanego w domu wielkiego brata kolegi, Piotra Gulczyńskiego, który również miał swoje 5 minut sławy, a nawet zaczął grywać w filmach. Po latach panowie zniknęli z pierwszych stron gazet, jednak teraz Gulczas znów przypomniał publiczności o sobie i udzielił wywiadu na temat Klaudiusza.
Gulczyński i Ševković 24 lata temu bardzo się zaprzyjaźnili i jak się okazuje, ich relacja na przestrzeni czasu tylko się umocniła, jednak w ostatnich miesiącach mają utrudniony kontakt, gdyż mieszkają w innych miastach.
"Przez 24 lata mam bardzo dobry układ z Klaudiuszem. Nigdy się nie pokłóciliśmy. Zawsze trzymaliśmy przysłowiową sztamę. Kontakt mam utrudniony, bo mieszkam w Poznaniu, a on w tej chwili mieszka w Chorzowie" - czytamy jego słowa w portalu "Plejada.pl".
Pomimo tego panowie bardzo często do siebie dzwonią, a Klaudiusz często zaskakuje kolegę i przesyła mu archiwalne zdjęcia z czasów młodości i występu w reality show.
"Klaudiusz jest mistrzem świata, jeśli chodzi o archiwum, bo zaskakuje mnie cały czas zdjęciami sprzed lat. To jest miłe. Dosyć często do siebie dzwonimy" - dodał w tej samej rozmowie.
Przeczytajcie również:
Był gwiazdorem w programie "Big Brother". Oto co działo się za zamkniętymi drzwiami
Gwiazda "Big Brothera" w wieku 40 lat została babcią. Tak dziś żyje Pachniewicz