Paszporty Polityki to nagroda kulturalna przyznawana od 1993 roku twórcom w różnych dziedzinach sztuki. 11. stycznia 2026 roku nagrody zostały rozdane po raz 33., wracając tym samym po dziesięciu latach na antenę TVP.
Paszporty Polityki powróciły do TVP po 10. latach
Tegoroczną galę poprowadzili Gabi Drzewiecka oraz Bartek Chaciński. Prowadzący zdecydowali się wspomnieć o dekadzie nieobecności nagród kulturalnych w Telewizji Polskiej. Niespodziewanie oberwało się... Zenkowi Martyniukowi, a przede wszystkim promocji disco-polo w telewizji za czasów Jacka Kurskiego.
"Po dziesięciu latach przerwy witamy widzów TVP2. Państwo wiedzą, przez co nas tyle lat tutaj nie było. Najkrócej rzecz ujmując: 'Przez te oczy zielone' nas nie było" - zaczął zaczepnie Bartek Chaciński.
Myśl Chacińskiego rozwinął podczas przemówienia Tomasz Sygut. Prezes TVP nawiązał do powrotu wydarzeń kulturalnych do ramówki stacji.
"Bardzo się cieszę, że Paszporty 'Polityki' wróciły do Telewizji Polskiej, bo przecież tutaj wszystko się zaczęło, a my lubimy, jak wszystko jest na swoim miejscu. Szanowni Państwo, my tą dzisiejszą galą kończymy akcję wielkich powrotów, bo można powiedzieć, że mamy już wszystkie najważniejsze wydarzenia, gale, eventy kulturalne" - zaczał.
Tomasz Sygut o budowaniu TVP na nowo
Tomasz Sygut wspomniał o ostatnich dwóch latach, w których całą ekipą Telewizji Polskiej starali się odbudować stację na nowo.
"Tak sobie dzisiaj uświadomiłem, jak łatwo się niszczy, a jak trudno odbudowuje i buduje. Dwa lata nam zajęło, żeby na nowo zdobyć państwa zaufanie - bo to też nie jest tak, że państwo czekaliście tutaj przy bramie na Woronicza. Tylko to, że jesteście z nami. To też jest jakiś wyraz wspólnego zaufania i tych zmian, które w Telewizji Polskiej zachodzą" - mówił Sygut.
Pod koniec wypowiedzi Tomasz Sygut podkreślił wagę promocji kultury i wspomniał o wyzwaniach, z jakimi mierzą się obecne czasach,
"Kultura to jeden z fundamentów misji Telewizji Polskiej, mediów publicznych i dzisiaj paradoksalnie tak sobie uświadomiłem, że z jednej strony mamy tę kulturę na wyciągnięcie ręki, (...) ale z drugiej strony, jak zabraknie takich instytucji jak Telewizja Polska, (...) to będziemy mieli tylko jednego twórcę. On się będzie nazywał Al w różnych swoich odmianach (...) i nie dopuśćmy do tego" - podsumował.
Zobacz też:
Wpadka za wpadką na sylwestrze TVP. Rozpadająca się scena to dopiero początek
Niecodzienne sceny na gali "Paszportów Polityki". Znana aktorka nagle zalała się łzami








