Szczegóły ślubu Rodowicz
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński rozpoczęli już przygotowania do ceremonii, która ma się odbyć w Zakopanem.
Podobno marzy pani o ślubie kościelnym?
Maryla Rodowicz: - To prawda i mam nadzieję, że jednak kiedyś ono się spełni. Ślub i góralskie wesele... to jest to! Ale na taką uroczystość trzeba mieć cały tydzień, a u mnie z czasem raczej krucho.
A dlaczego góralskie?
M.R.: - Kocham górali i góralskie klimaty. Bardzo bym chciała, żeby górale byli w swoich tradycyjnych strojach. Tam jest cały rytuał, m.in. jeździ się konno z zapowiedziami.
Mąż też chce takiego weseliska?
M.R.: - O tak! Oboje bardzo kochamy Zakopane. Ślub mógłby być w starym kościółku na Jaszczurówce, zaprojektowanym przez Stanisława Witkiewicza, ojca Witkacego.
Chce pani być tą ślubną, a jaką pani w ogóle jest żoną?
M.R.: - O, bardzo dobrą! Dbam o męża, dbam o dom, dbam o to, żeby zawsze jakieś smakołyki w lodówce były. Staram się nie mieć żadnych zajęć wieczorami. Razem jadamy domowe obiady...
To z pani prawdziwa gospodyni...
M.R.: - No... myślę, że tak. Dbam o dom, robię zakupy, a czasem nawet gotuję.
Ale pani jest taka wyzwolona i rockandrollowa. Jak to się jedno z drugim łączy?
M.R.: - Aaa... diabeł we mnie wstępuje na scenie. W domu jestem cichą myszką.
Czyli to jest tajemnica pani 23-letniego udanego związku?
M.R.: - Tajemnicą jest nauczenie się tolerancji. I nieujadanie cały czas na męża.
Co panią przed tym powstrzymuje?
M.R.: - Trzeba sobie uzmysłowić, że to jest odrębny człowiek, odrębny byt i nie ma co go zmieniać na siłę. Ja się tego nauczyłam. Kiedyś byłam zupełnie inna. Ząb za ząb, ale to się zwykle marnie kończyło.
Myśli pani o weselu. A czy o tym, żeby zostać wreszcie babcią też?
M.R.: - Nie palę się, ale to nie ode mnie zależy. Ale póki co - nie planuję. To znaczy dzieci nie planują. Chociaż nigdy nic nie wiadomo. Jak się zdarzy, będę rozpieszczać wnuki.
Ale przecież jest pani tak zapracowana.
M.R.: - Znajdzie się dla nich czas? Między koncertami zawsze coś wygospodaruję.
Cały wywiad w najnowszym numerze tygodnika "Świat&Ludzie"!
(nr 25)