Taylor Lautner się popłakał
Myślicie, że nastoletni gwiazdor "Zmierzchu", Taylor Lautner, to prywatnie taki sam twardziel, jakiego znacie z filmów? Nic bardziej mylnego!
Lautner zapewnił fanów, że podczas oglądania najnowszego filmu z serii "Zmierzch", "Przed świtem", ze wzruszenia niejeden raz będą musieli sięgać po chusteczki. To jednak nie koniec!
W wywiadzie dla portalu "Popsugar" 19-latek wyznał, że podczas projekcji jemu także łzy same cisnęły się do oczu. Czyżby Lautner był aż tak wrażliwy? A może to tylko element przemyślnej kampanii promocyjnej, obliczonej na dotarcie do żeńskiej publiczności filmu?
On sam tłumaczy, że powodem jego emocjonalnej reakcji jest fakt, iż film pozwolił mu spojrzeć na znanych mu bohaterów w zupełnie inny sposób.
Brzmi ładnie, tylko czy wiarygodnie?
W swoim kolejnym filmie - "Porwanie" - Taylor pokazuje, że świetnie czuje się w roli typowego macho: pościgi i strzelaniny to jego żywioł.
Czy zatem możemy się spodziewać, że po zakończeniu przygody ze "Zmierzchem" młody aktor otrze łzy i przerzuci się na filmy akcji?