Reklama
Reklama

Terapeuta doradził jej małżeństwo

Małżeństwo z Bartem Freundlichem nigdy nie było priorytetem dla Julianne Moore. Gwiazda podjęła decyzję o zalegalizowaniu związku jedynie ze względu na dzieci. Wywiad z aktorką zamieścił brytyjski "The Guardian".

"Wyszłam za mąż w 2003 jedynie dla dzieci. Mój terapeuta poradził mi, że małżeństwo jest potrzebne, by rodzina była pełna i to miało dla mnie sens" - powiedziała 50-letnia aktorka w rozmowie z brytyjskim "The Guardian".

Moore i Freundlich byli parą od wielu lat i mają dwójkę dzieci. Przez długi czas nie planowali ślubu. Odkąd są małżeństwem, starają się zapewnić swoim pociechom jak największe poczucie stabilizacji.

"Chcę spędzać jak najwięcej czasu z mężem i dziećmi. Niektóre gwiazdy zabierają wszędzie pociechy ze sobą, mimo że wiąże się to z odrywaniem ich od nauki, szkoły i przyjaciół. Ja staram się albo pracować w Nowym Jorku, albo wyjeżdżać na plan w trakcie wakacji" - opowiadała Moore, która sama dziewięciokrotnie zmieniała szkoły w dzieciństwie.

Reklama

Moore, która sama opuściła mieszkającą w Niemczech rodzinę i udała się na studia do USA, już teraz obawia się dnia, kiedy jej dzieci opuszczą rodzinne gniazdo.

"Z pewnością będzie to dla mnie trudne. Mam nadzieję, że wybiorą uczelnie, które nie są zbyt daleko od domu" - powiedziała Moore.

Julianne Moore to amerykańska aktorka czterokrotnie nominowana do Oskara. Do jej najważniejszych filmów zalicza się "Daleko od nieba", "Magnolię" "Godziny" oraz "Boogie Nights".

Moore poza karierą aktorską, poświęca się również swojej drugiej pasji - pisarstwu. Jest autorką książek dla dzieci, w 2007 roku zadebiutowała opowiadaniem "Freckleface Strawberry".

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: związek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama