To już oficjalne… Andrzej Piaseczny osobiście rozpoczął odliczanie
Andrzej Piaseczny (53 l.) postanowił podążać za trendem, w myśl którego im wcześniej rozpocznie się obchodzenie Świąt, tym lepiej. Najwyraźniej artysta należy do osób, które uważają, że czas oczekiwania i przygotowań może być nawet bardziej przyjemny niż same Święta. Ale z jednym to się chyba pospieszył…
Andrzej Piaseczny lubi podkreślać w wywiadach, że jest człowiekiem bardzo rodzinnym i przywiązanym do tradycji. W jego domu położonym w Górach Świętokrzyskich celebruje się codzienne rytuały. Jak wyznał w rozmowie z Pomponikiem, początek dnia zawsze wygląda tak samo:
"Zaczynamy od przytulania się, nie od śniadania. Serdecznie polecam, podobno kiedy ludzie się przytulają, świat jest piękniejszy".
Wokalista dzieli dom z mamą i partnerem. Do rodziny zalicza także istoty posiadające sierść, których liczby nie chciał jednak ujawnić. Jak wyznał w rozmowie z Pomponikiem:
"Pies drze kota, ale bez sukcesów, bo tylko go gania. Mieszkamy w większą ilość osób. Niech to będzie niedopowiedziane".
Równie ważne, jak poranna bliskość, jest dla artysty wysypianie się. Jak wyznał w wywiadzie dla Pomponika, nie przepada za zrywaniem się o świcie, chyba, że wymaga tego grafik koncertowy:
"Zbieramy się na śniadanie nie wcześniej niż 10:30, chyba że muszę gdzieś wyjechać bardzo rano, wtedy uzgadniamy, czy jest sens podnosić się tak wcześnie, ale do czego zmierzam…"
To tłumaczy, dlaczego na najnowszym filmiku, zamieszczony na Instastory, widać zaspanego Piaska na tle okna, za którym jest już pełnia dnia.
Być może zerwał się o 10 rano specjalnie po to, by oficjalnie rozpocząć odliczanie do świąt. Zaczął od wyjaśnienia, dlaczego musiał to zrobić:
"W Górach Świętokrzyskich pierwszy śnieg dzisiaj. Pierwszy, nieutrzymujący się jeszcze, ale już niedługo… Jeśli tak, to czas zacząć odliczanie do świąt".
Na kolejnym zdjęciu widać piosenkarza, ozdabiającego pierniczek w kształcie choinki, a także zapowiedź pierwszego spośród świątecznych koncertów, zaplanowanego na początek grudnia.
Na kolejnym nagraniu Piasek wygląda już nieco bardziej rześko i wymachuje do obiektywu gwiazdą betlejemską. Jak wyjaśnił:
"No i proszę bardzo, zgodnie z tym, co mówiłem rano, odliczanie rozpoczęte, zaczynamy nasze piosenkowanie w Białymstoku”.
Z tą poinsencją chyba się jednak trochę pospieszył… No, chyba że sztuczna.
Zobacz też:
Piaseczny ocenił zdolności wokalne Żugaj. Wymowne
Kolejne niezwykłe wydarzenie w życiu Andrzeja Piasecznego. Wzruszeni fani ruszyli z gratulacjami
Andrzej Piaseczny szykuje biznes. Zasięgnął porady u wokalisty z Take That