Tomasz Stockinger apeluje do Kotulanki: Pozwól nam się ze sobą porozumieć
Choć Agnieszka Kotulanka (57 l.) zaprzecza, że ma jakiekolwiek problemy z alkoholem, jej znajomi gotowi są jej pomóc w walce z... uzależnieniem.
57-letnia aktorka przeżywa obecnie jeden z najtrudniejszych etapów w życiu. Straciła pracę w serialu "Klan", która zapewniała jej bezpieczeństwo finansowe i, jak donoszą tabloidy, została bez przyjaciół - odsunęła się od niej podobno nawet rodzona córka...
Na szczęście są i tacy, którzy pragną jej pomóc.
- Nasze środowisko jest solidarne, wspieramy się, jak możemy. Dlatego nie zostawimy jej samej - obiecuje na łamach "Twojego Imperium" serialowy mąż Tomasz Stockinger.
Dodaje jednak, że aby jakakolwiek akcja przeprowadzona na rzecz uzależnionej aktorki była możliwa, najpierw trzeba nawiązać z nią kontakt, a to jest utrudnione, ponieważ nie odbiera ona telefonów. Dlatego aktor apeluje: "Agnieszko, pozwól nam się ze sobą porozumieć!".
Pomoc ofiaruje jej także aktor Jacek Borkowski. - Jakiś koncert, może zbiórka pieniędzy jak najbardziej wchodzą w grę. Wiadomo, że teraz nikt nie będzie rozmawiał z reżyserami, by dostała rolę, bo najpierw musi uporać się ze swoimi kłopotami. Ale wiem, że przy wsparciu medycyny i bliskich można wyjść z nałogu. Nie znam człowieka, który nigdy nie popełniłby błędu. Ona go popełniła... - mówi Borkowski.
I dodaje: - Myślę, że nasza akcja na jej rzecz mogłaby jej pokazać, że nie jest sama. Trzeba jej pomóc i na pewno to zrobimy - zapewnia.
Idea wsparcia koleżanki podoba się także aktorce Małgorzacie Ostrowskiej-Królikowskiej. - Nie byłyśmy z Agnieszką aż tak blisko, bym rozważała pomoc na własną rękę. Ale jeśli zrodzi się jakiś pomysł, chętnie się włączę - mówi tygodnikowi.
Sama zainteresowana nie widzi jednak problemu. W rozmowie z "Faktem" wyznała ostatnio, że "bark jej wyskoczył i chodzi na rehabilitację".
"Nikt mnie nie opuścił. Mam wielu przyjaciół" - skomentowała.