Reklama
Reklama

Żona i syn Emiliana Kamińskiego wspominają jego ostatnie miesiące. „On nie umierał, on walczył”

Justyna Sieńczyłło (53 l.), żona zmarłego w grudniu zeszłego roku Emiliana Kamińskiego i jego syn, Kajetan Kamiński ujawnili w rozmowie z Dorotą Wellman, jak wyglądała codzienność aktora po tym, gdy usłyszał śmiertelną diagnozę. Dzięki swojej sile woli, udało mu się oszukać przeznaczenie.

Justyna Sieńczyłło i Kajetan Kamiński w „Dzień Dobry TVN” opowiedzieli o ostatnich miesiącach życia Emiliana Kamińskiego. Założyciel i szef warszawskiego Teatru Kamienica, zmarł 26 grudnia 2022 roku. Przyczyna śmierci nie została wtedy podana do publicznej wiadomości.

Justyna Sieńczyłło ujawnia przyczynę śmierci Emiliana Kamińskiego

Justyna Sieńczyłlo w rozmowie z Dorotą Wellman ujawniła, jak brzmiała diagnoza lekarzy, którą Kamiński usłyszał w czasie, gdy był zajęty organizacją obchodów 10-lecia Teatru Kamienica. Okazuje się, że rak zaatakował od zupełnie niespodziewanej strony. Jak wspominała aktorka:

Reklama

„Nie będąc palaczem, miał raka płuc. Powiedział jedno: "Nie chcę, żeby ktokolwiek się martwił. Nie chcę, żeby ktokolwiek się nade mną litował. Nikt nie może wiedzieć".

Zgodnie z wolą Kamińskiego, jego choroba została utrzymana w tajemnicy. Jak wspominał syn aktora, Kajetan Kamiński, nie chciał o tym mówić, ale najbliżsi wyczuwali, że coś jest nie w porządku:

"Tata przyszedł i już sugerował wcześniej, że coś jest nie tak. Było widać po nim, że coś jest nie tak". 

Emilian Kamiński do końca myślał o ukochanym teatrze

Jako ostatni z rodziny o alarmującej diagnozie dowiedział się młodszy syn, Cyprian. Żeby, na czym szczególnie zależało Kamińskiemu, publiczność Teatru Kamienica, nie odczuła żadnej zmiany, aktor wykonywał specjalne ćwiczenia. Jak wspomina Sieńczyłło, był przyzwyczajony do ciężkiej pracy i walki z własnymi słabościami, a do życia i pracy pochodził zadaniowo. Teatr Kamienica był spełnieniem jego marzeń:

"On był warsztatowcem. Nie było jednego spektaklu, żeby nie siedział w garderobie i żeby nie powtarzał całej roli i nie przygotowywał sobie oddechu. Żył za pięciu. Uważał, że dożyje setki. Od dziecka był przyzwyczajony do bardzo ciężkiej pracy. Zaczynał od fizycznej pracy, którą wykorzystał przy budowie teatru, czyli w budowlance, jako nastolatek. Potem jeździł pracować do Anglii, wszytko wykorzystał, budując to miejsce. Poświęcił temu miejscu 20 lat swojego życia i całe swoje zdrowie". 

Emilian Kamiński: odszedł na własnych warunkach

Jak ujawniła Sieńczyłło, Emilian Kamiński, dzięki sile woli, w pewnym sensie oszukał przeznaczenie. Lekarze, po postawieniu diagnozy, dawali mu nie więcej niż 3 miesiące życia. Przeżył prawie 5 lat... Jak wspomina żona aktora:

"On nie umierał, on walczył do ostatniej chwili. On nie mógł uwierzyć, że jego życie się kończy. Odchodził na swoich warunkach. Moja prośba była, żeby dotrwał wigilii. To było wyreżyserowane do ostatniej chwili". 

Emilian Kamiński zmarł w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, 26 grudnia 2022 roku, w wieku 70 lat. Chociaż minęło już 5 miesięcy, żona wciąż nie może uwierzyć, że już go nie ma:

„Wyobrażam sobie, jakby wyjechał na tournée ze swoimi spektaklami. My jak zwykle przejmujemy pałeczkę”. 

Zobacz też:

Syn Emiliana Kamińskiego wypełnia ostatnią wolę ojca. To on zaopiekował się Teatrem Kamienica

Emilian Kamiński aż do śmierci pomagał osobom bezdomnym na Wielkanoc. Mało kto znał prawdziwy powód

Emilian Kamiński miał przed śmiercią jedno życzenie. Jest oświadczenie!

Emilian Kamiński: Kim był i jaki był dla gwiazd Telewizji Polsat

pomponik.pl
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy