Zuza Kołodziejczyk po latach rozlicza się z "Top Model". Przez uczestnictwo w programie nabawiła się zaburzeń odżywiania
Zuza Kołodziejczyk wygrała trzecią edycję "Top Model". Od tamtej pory kontynuuje karierę w modelingu, a jej profil na Instagramie obserwuje niemal 400 tysięcy osób. Jak się jednak okazuje, sława miała swoją cenę. Swego czasu Zuza miała problemy z jedzeniem. Zaburzenia odżywiania były poważne!
Choć dziś Zuza Kołodziejczyk nie może narzekać na brak ofert - zarówno reklamowych w social mediach, jak i zleceń jako modelka, która zwraca szczególną uwagę na temat ciałopozytywności i akceptacji niedoskonałości, nie zawsze potrafiła poradzić sobie z własnymi kompleksami. Co więcej, młoda gwiazda miała poważne zaburzenia odżywiania.
Zuza Kołodziejczyk gościła na kanapie "Dzień Dobry TVN", gdzie podsumowała 10 lat swojej kariery i opowiedziała o jej smutnym początku. W "Top Model" robiła nawet kilkudniowe głodówki, by dobrze czuć się w swoim ciele.
"Bardzo mało jadłam i w ogóle się nie ruszałam. Nic dobrego z tego nie wynikało - potrafiłam zasłabnąć na sesji zdjęciowej. Podczas prób do finału nic nie zjadłam. Kasia Sokołowska podeszła do mnie i powiedziała, żebym coś zjadła, bo wyglądałam mizernie. Zjadłam bułkę, była przepyszna, ale czułam, że zrobiłam coś wbrew sobie" - wyznała Zuza Kołodziejczyk w "Dzień dobry TVN".
Modelka z czasem zaczęła rozumieć, że idąc tą drogą, sprowadzi na siebie nieszczęście. Zaczęła interesować się sportem, zdrowym trybem życia i zmieniła podejście do pracy. Dziś dba o to, by firmy, z którymi współpracuje i udziela wizerunek były zgodne z jej poglądami.
Zuza współpracuje przede wszystkim z markami, które troszczą się o ekologię.
Ostatnio Zuzanna zaangażowała się w akcję "Otwartych Klatek", podczas której wyznała, że od 5 lat nie je mięsa. Zachwyceni obserwatorzy ruszyli w komentarze, by także podzielić się swoimi historiami.
Zuzanna nie ma już umowy z "Top Model", dzięki czemu możne opowiadać o kulisach programu. Jak twierdzi, obecni bohaterowie nie mogą mówić swobodnie o kulisach, bo podpisali stosowne dokumenty. Ponieważ Zuza nie ma tego problemu, jasno wytyka minusy programu.
W 2021 zwróciła uwagę m.in. na to, że ekranowe łzy często związane ze smutnymi rodzinnymi historiami uczestników, co jest skutkiem przebiegłego wypytywania o problemy ze strony produkcji.
"Wiem to, bo to przeżyłam. A uwierzcie mi - siedzi tam ktoś, kto umie zadawać pytania i może Cię ciągnąć za język aż do skutku (co może trwać godzinę, ale widzowie zobaczą potem 3 zdania)" - napisała w social mediach.
Czytaj też:
Zuza Kołodziejczyk z "Top Model" wzięła ślub! "Po pięciu latach od pierwszych oświadczyn"
Martyna Kaczmarek szczerze o planach na macierzyństwo. Tysiące kobiet się z nią zgadza!