Reklama
Reklama

Hyży potwierdziła smutne doniesienia. Wprost mówi o koszmarnym roku

Maja Hyży ma teraz wyjątkowo trudny czas. Wszystko zaczęło się od problemów z biodrem, jednak konsekwencje przebytego zabiegu towarzyszą piosenkarce do dziś. Gwiazda kilka miesięcy temu musiała przejść operację, po której wciąż porusza się o kulach. W najnowszym wywiadzie 35-latka zdradziła, przez co musi przechodzić.

Maja Hyży zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi

Pod koniec ubiegłego roku Maja Hyży przeszła operację. U piosenkarki zdiagnozowano chorobę Otto-Chrobaka, która wiąże się z poważnym ograniczeniem ruchomości stawu biodrowego. Niestety, nie wszystko poszło zgodnie z planem i ze względu na złe wyniki badań, 35-latka została w szpitalu nieco dłużej. Jakby tego było mało, przez kilka najbliższych miesięcy będzie musiała poruszać się o kulach.

Reklama

"Mam wiszące biodro, stąd jestem o kulach cały czas i przez kilka miesięcy będę musiała z nimi chodzić. Po kilku miesiącach będę miała wstawioną endoprotezę, która jest szyta na miarę jak u krawca. Będzie specjalnie dla mnie sprowadzana" - tłumaczyła w rozmowie z Plejadą.

Kule towarzyszyły Hyży również podczas wtorkowej Gali Jupiterów. Przy okazji wydarzenia piosenkarka udzieliła wywiadu, w którym zdradziła, jak się czuje. Okazuje się, że choć od operacji minęło już trochę czasu, to 35-latka wciąż nie wróciła w pełni do formy.

Maja Hyży wciąż nie wróciła do pełni zdrowia. "Dużo jest smutku"

Maja Hyży w rozmowie z serwisem Jastrząb Post nie chciała ujawniać zbyt wiele szczegółów. Z jej słów łatwo jednak wywnioskować, że sytuacja jest naprawdę poważna.

"Dużo jest smutku, bo dużo smutnych rzeczy się dzieje i sytuacji, które po prostu przychodzą jak takie tornado i nas zdmuchują. Gdzie myśleliśmy, że ten rok zaczniemy naprawdę dobrze, a zaczął się koszmarnie pod różnymi względami. Aktualnie wydarzyła się pewna nieplanowana sytuacja, która zbiła nas strasznie i podnosimy się z tego. Musimy podjąć pewne decyzje, ale nie mogę za dużo powiedzieć, bo to jest bardzo delikatna sprawa. Przez to, że na Instagramie pokazywałam emocje, to wiem, że ludzie oczekują ode mnie, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. (...) Nie czuję tak w 100%, żeby otwarcie mówić o tym, bo uważam, że to naprawdę powinno zostać w naszym zaciszu domowym" - wyznała.

Piosenkarka przyznała również, że wspomniane trudności związane są z jej stanem zdrowia.

"Można to tak nazwać, że to są sprawy zdrowotne" - podsumowała.

Zobacz także:

Najpierw pobyt w szpitalu, a teraz takie wieści. "Tylko ja wiem, jak jest naprawdę"

Zalana łzami Maja Hyży ujawniła prawdę. Tak źle jeszcze nigdy nie było

Maja Hyży przekazała nowe informacje ze szpitala. Nie ma dobrych wieści. "Jest beznadziejnie"

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Maja Hyży
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama