Marta Nawrocka odwiedziła zgromadzenie w Manili
Marta Nawrocka wraz z mężem od 6 do 8 października przebywa z wizytą na Filipinach. Drugiego dnia małżonkowie realizowali osobne punkty programu. Pierwsza dama odwiedziła zgromadzenie, w którym kobiety uczą się szycia.
Na tę okazję wybrała jasną bluzkę w odcieniu żółci, czarne wąskie spodnie i klasyczne czarne szpilki. Stylizacji przyjrzała się Ewa Rubasińska-Ianiro. Choć początkowo nie szczędziła pochwał, w pewnym momencie wskazała, co zaburzyło efekt.
Relacja ze spotkania pojawiła się na instagramowym profilu Marty Nawrockiej. We wpisie przybliżono działalność, która pomaga kobietom w niełatwej sytuacji zdobyć umiejętności potrzebne do samodzielnego utrzymania siebie i rodziny.
"W Zgromadzeniu [...] w Manili filipińskie kobiety uczą się kroju i szycia, zdobywając zawód, który może stać się dla nich źródłem własnego dochodu. Za każdą z nich stoi inna historia [...]. Łączy je determinacja, by zapewnić [...] rodzinom lepszą przyszłość" - opisano.
Ekspertka oceniła stylizację Marty Nawrockiej
O ocenę stroju pierwszej damy pokusiła się Ewa Rubasińska-Ianiro na prośbę Plotka. Stylistka najpierw zwróciła uwagę na zestawienie kolorów.
"Marta Nawrocka bardzo dobrze rozegrała tu kolorystyczną partię. Jasna góra z subtelną kroplą żółci i ciemny dół tworzą twarzową, spokojną paletę, która świetnie współgra z charakterem spotkania" - oceniła.
Dobór poszczególnych elementów garderoby również zyskał jej uznanie.
"Na plus także proporcje: obszerniejsza góra i węższy dół porządkują sylwetkę i dają efekt swobodnej, współczesnej elegancji bez przesadnego tzw. wystrojenia się" - dodała ekspertka.
Rubasińska-Ianiro wskazała nadmiar w stylizacji Marty Nawrockiej
Nie obyło się jednak bez zastrzeżeń. Rubasińska-Ianiro uznała, że w górnej części stylizacji zbyt wiele działo się jednocześnie.
"Schody zaczynają się jednak na wysokości ramion, gdzie bufiaste rękawy, fruwające mankiety i wysoki detal przy szyi tworzą już modowy tłok, w którym każdy element chce dostać własne pięć minut" - stwierdziła.
W tym przypadku na korzyść pierwszej damy zadziałał wybór fryzury.
"Na szczęście spięte włosy robią tu za środek uspokajający całość, bo odsłaniają częściowo szyję i twarz, dzięki czemu stylizacja dostaje potrzebny oddech i nie zamienia się w konkurs na największą liczbę efektów specjalnych" - zauważyła stylistka.
Jej ostateczna ocena była przychylna, choć z jedną wyraźną wskazówką.
"Ogólny werdykt: bardzo dobra baza, świetne kolory i proporcje, ale góra powinna dostać mały przycisk ciszej, bo w elegancji największym luksusem bywa właśnie umiejętność powiedzenia sobie: tego jednego detalu już nie potrzebuję" - podsumowała dla Plotka.

Zobacz też:
Marta Nawrocka w szarościach. Ekspertka modowa zobaczyła jej strój i nie wytrzymała
Nieoczekiwanie porównano ją do Nawrockiej. Nie do wiary, jak zareagowała Cielecka








