Reklama
Reklama

Zaskakujące zmiany w życiu Roberta Stockingera. "Trudno rano pozbierać myśli"

Robert Stockinger jest dziś jednym z najpopularniejszych gospodarzy "Pytania na śniadanie". Dziennikarz znany z profesjonalizmu od lat sprawdza się w roli prezentera programów śniadaniowych - nic dziwnego, że w funkcjonowaniu na najwyższych obrotach zawsze pomaga mu poranna filiżanka kawy. Niespodziewanie 38-latek ogłosił jednak, że ma zamiar zrezygnować z tego nawyku. Jak wpłynęło to na jego pracę?

Robert Stockinger długo pozostawał w cieniu ojca

Robert Stockinger przez długi czas realizował się jako reporter programu "Dzień Dobry TVN, jednak na fali zmian w mediach publicznych nieoczekiwanie podjął decyzję o przejściu do konkurencji i dzisiaj można oglądać go we flagowym paśmie telewizyjnej Dwójki, czyli w "Pytaniu na śniadanie".

38-latek znakomicie odnalazł się u nowego pracodawcy, w związku z czym TVP postanowiła zaangażować go również do muzycznego show "The Voice of Poland", gdzie prezenter zastąpił piosenkarza Rafała Brzozowskiego.

Reklama

Chociaż Robert Stockinger latami żył w cieniu swojego słynnego ojca, który zasłynął między innymi dzięki roli w "Klanie", dziś wydaje się tym nie przejmować i z powodzeniem buduje własną markę.

"(...) cieszę się z tego, że tata nie jest prezenterem, tylko aktorem i że nigdy nie pracował w TVN-ie. Poza tym, że mamy to samo nazwisko i pojawiamy się w telewizji na różnych kanałach, to zawodowo nic nas ze sobą nie łączy" - tłumaczył w rozmowie z Plejadą.

Dziennikarz "Pytania na śniadanie" rezygnuje z kawy

Niedawno gwiazdor "Pytania na śniadanie" postanowił zmienić jeden ze swoich stałych nawyków. Gospodarz porannego pasma TVP przyznał, że próbuje całkowicie zrezygnować z kawy.

Jak się można spodziewać - wcale nie jest to łatwe, praca w telewizji śniadaniowej wymaga funkcjonowania na wysokich obrotach już od samego rana.

O kolejnych dniach bez ulubionego napoju dziennikarz opowiada na swoim instagramowym profilu.

"Trzeci dzień obserwacji reakcji (...): poranki są powolne, trudno rano pozbierać myśli, tętno jest wolniejsze, po południu nie czuję już różnicy" - relacjonuje.

Przy okazji okazało się, że Stockinger od kilku lat regularnie crossfit. Intensywne ćwiczenia zawsze także poprzedzała filiżanka kawy. Teraz reporter pierwszy raz w swojej karierze zrezygnował z niej przed pójściem na siłownię.

"Pierwszy raz w życiu byłem na treningu (a crossfit trenuję od 9 lat) bez kawy (...). Długo się rozkręcałem, miałem mniejszą motywację, ale jak już wszedłem na obroty, to było normalnie. Dużo mniej się też spociłem" - zdradził.

Jak skończy się eksperyment dziennikarza i czy rzeczywiście zdecyduje się ona całkowicie zrezygnować z kofeiny? O tym zapewne poinformuje niebawem na swoim profilu.

Zobacz też:

Robert Stockinger znienacka wyjawił prawdę o ojcu. Wiedzieli najbliżsi

Robert Stockinger wyjawił rodzinny sekret. "Odwróciła się i mnie zostawiła"

Robert Stockinger ogłosił dziś radosną nowinę. Płyną gratulacje z całej Polski


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Robert Stockinger
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy