Reklama
Reklama

Michnikowski całe życie był wierny jednej kobiecie. Gdy zmarła, już nigdy się nie pozbierał

Wiesław Michnikowski był w latach 60. i 70. jedną z najpopularniejszych polskich gwiazd małego i wielkiego ekranu. Jego występy w "Dudku" i telewizyjnych "Wieczorach Starszych Panów" przeszły do historii jako "małe rólki, ale wielkie kreacje". Aktor przez ponad pół wieku był mężem Marii Sobieszek, którą kochał ponad wszystko. Po jej śmierci, jak twierdzi jego syn, nigdy się już nie pozbierał.

Wiesław Michnikowski całe życie kochał jedną kobietę

Wiesław Michnikowski bardzo niechętnie mówił o swoim życiu prywatnym. O kobiecie, którą nazywał miłością swego życia i z którą stworzył cudowny, ciepły, przepełniony miłością dom dla ich dwóch synów - Marcina i Piotra - opowiedział dopiero kilka lat przed śmiercią w wywiadzie-rzece, który przeprowadził z nim jeden z dorosłych już synów.

"Nie był bardzo wylewny" - wyznał Marcin Michnikowski w rozmowie z "Retro".

Wiesław Michnikowski znalazł żonę w... muzeum

Żona aktora - Maria Aniela Sobieszek - odrzuciła karierę zawodową i wybrała życie rodzinne z ukochanym mężczyzną i rodziną. Michnikowski świata poza nią nie widział, zresztą z wzajemnością.

Reklama

"Byli wspaniałym małżeństwem" - potwierdził ich starszy syn w cytowanym już wyżej wywiadzie.

Michnikowski poznał Marię jesienią 1953 roku. Przygotowywał się wtedy do zagrania jednej z głównych ról w spektaklu Teatru Nowej Warszawy "Magazyn Małgorzaty Charette".

"Żeby wczuć się w role, całą grupą aktorów poszliśmy do Muzeum Narodowego na wystawę obrazów Canaletta. Naszą przewodniczką była śliczna absolwentka historii sztuki, Marysia Sobieszek" - zdradził na kartach książki o tytule "Tani drań".

"Długo starał się o jej względy. Napisał dla niej wiersz zaczynający się tak: 'Kocham cię, gdy mi mówisz, że jestem komiczny'. Ślub wzięli w 1956 roku" - opowiadał Marcin Michnikowski w "Retro".

Wiesław Michnikowski owdowiał i zrezygnował z kariery

Aktor, któremu ogromną popularność przyniosły występy w "Kabarecie Starszych Panów", żartował, że zabierał swą przyszłą żonę z muzeum na randki przez ponad pół dekady, zanim w końcu przekonał ją, że jest świetnym kandydatem na męża. 

"Przez lata bywałem gościem w domu, więc to ona zajmowała się synami, domem, wszystkimi sprawami, nawet w czasach, kiedy zakupy - wydawałoby się rzecz banalna - były sporym wyzwaniem. Trzeba było wiedzieć, gdzie rzucą towar, i odstać swoje w kolejce" - opowiadał w wywiadzie-rzece.

Starszy syn państwa Michnikowskich doskonale pamięta, że gdy jego mama zachorowała, ojciec był załamany, a po jej śmierci w 2009 roku zrezygnował z pracy i było mu niezwykle ciężko.

"To był cios, po którym się już nie pozbierał" - wyznał w rozmowie z "Retro".

Aktor przeżył ukochaną żonę o 8 lat. Gdyby nie wsparcie synów i wnuków, byłoby mu trudno. Na szczęście miał przy sobie ludzi, którzy go kochali i opiekowali się nim do końca jego dni.

Wnuki Wiesława Michnikowskiego poszły w jego ślady

Wiesław Michnikowski bardzo nie chciał, żeby Marcin i Piotr zostali aktorami. Często powtarzał synom, że zawód, który uprawia, jest niełatwy i pełen pułapek.

"Piotr jest dziś znanym rzeźbiarzem. Ja ukończyłem Wydział Mechaniki Precyzyjnej Politechniki Warszawskiej, specjalizuję się w inżynierii biomedycznej" - mówił Marcin Michnikowski w wywiadzie dla "Retro".

Niewiele osób wie, że z filmem związali za to swe zawodowe losy trzej wnukowie Wiesława: Mateusz Michnikowski został aktorem (grał m.in. w "Klanie", "Na Wspólnej" i "Ojcu Mateuszu"), Roch Michnikowski jest z wykształcenia operatorem, a Jakub Michnikowski - reżyserem i scenarzystą.

Źródła: 
1. Wywiad z M. Michnikowskim, "Retro" (październik 2021). 
2. Książka "Tani drań. Wiesław Michnikowski w rozmowie z Marcinem Michnikowskim", wyd. 2023.

Zobacz materiał promocyjny partnera:
Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz też:

Największą miłością Przybory była Osiecka

Potwierdziły się plotki na temat Grażyny Barszczewskiej

Źródło: AIM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecamy