Małgorzata Ohme ma problem z budowaniem relacji. Tylko w jednym partnerze widziała kandydata na męża
Małgorzata Ohme, otwiera się w nowym oknie znana jest z tego, że potrafi rozmawiać z ludźmi i w swoich podcastach porusza ważne życiowe tematy. Dziennikarka rzadko jednak dzieli się w mediach własnymi doświadczeniami. Tym razem zrobiła wyjątek i w wywiadzie udzielonym Żurnaliście, otwiera się w nowym oknie otworzyła się na temat swoich relacji.
Ohme otwarcie przyznała, że ma problem z budowaniem związków, choć nieustannie nad tym pracuje, bo nie chce być samotna.
Dziennikarka została zapytana o to, czy po rozwodzie w jej życiu pojawił się mężczyzna, który mógł zostać jej mężem. Małgorzata przyznała, że była taka osoba, jednak ostatecznie odsunęła ją od siebie.
"Myślę, że ja nie byłam gotowa na przyjęcie i wytrwanie w stabilnej relacji, w której ktoś ciebie chce i kocha" - powiedziała szczerze.
Małgorzata Ohme była zakochana w Bartoszu Węglarczyku. Do dziś uważa, że mógł być jej mężem
Dziennikarka nie owijała w bawełnę i w dalszej części rozmowy wskazała Bartosza Węglarczyka jako partnera, którego widziała w roli swojego męża. Nie szczędziła mu komplementów i przyznała, że byli do siebie bardzo dobrze dopasowani.
"Bartek Węglarczyk był taką osobą na pewno. Bartek jest wspaniały. Życzę mu wszystkiego dobrego w jego małżeństwie. Miałam z nim taką niezwykłą jedność duchowo-intelektualną, (...) wiedziałam, co on będzie myślał na dany temat. Jest bardzo fajnym do życia człowiekiem" - powiedziała.
Dziennikarka wyjawiła również, że do dziś darzy go ogromnym szacunkiem i ceni jako człowieka.
"Mamy bardzo dobrą relację i z takim szacunkiem o nim myślę" - dodała.
Małgorzata Ohme po latach zdradziła przyczynę rozstania z Bartoszem Węglarczykiem. To była jej wina
Być może niewiele osób pamięta, ale Małgorzata Ohme i Bartosz Węglarczyk spotykali się kilkanaście lat temu. Początkowo wielu uważało ich za idealnie dobraną parę, jednak ich relacja dość szybko dobiegła końca.
Teraz Małgorzata Ohme przyznała, że związek z dziennikarzem rozpadł się z jej winy.
"Ciągle go dewaluowałam. Że jest niewystarczający, że jest nie taki. Ciągle tworzyłam warunki do tego, żeby się skonfliktować i zerwać, potem wracać i znowu" - powiedziała.
Związek Ohme i Węglarczyka przypadł na okres, gdy dziennikarka nie miała jeszcze do końca uporządkowanych spraw związanych z rozstaniem z byłym mężem, Rafałem Ohme, otwiera się w nowym oknie. Jak przyznała, miało to negatywny wpływ na jej nową relację, a ostatecznie przyczyniło się do jej zakończenia.
"Byłam w żałobie po tym, że mi się rodzina rozwaliła. Jak tylko się czułam szczęśliwa to miałam ogromne poczucie winy w stosunku do mojego byłego męża, do mojej rodziny. Źle się z tym czułam. To nie był dobry czas" - podsumowała.

Zobacz też:








