Agata Rubik nie przebierała w słowach. Bez ogródek opowiedziała o nieprzyjemnym incydencie w Miami
Choć Rubikowie nie stronią od wychwalania Miami, do którego się przenieśli, rzeczywistość bywa różna. W jednej z ostatnich instagramowych relacji Agata podzieliła się wyjątkowo nieprzyjemną historią. "Nic nie wyprowadza mnie tak z równowagi jak chamstwo drugiej osoby" - wyznała.
Nie od dziś wiadomo, że Piotr i Agata Rubikowie, wraz z córkami Heleną i Alicją, wiodą szczęśliwe życie w amerykańskim Miami. Od momentu przeprowadzki w 2023 roku, para regularnie publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia i filmy, ukazujące uroki życia za oceanem. Jednak nawet w raju zdarzają się nieprzyjemne incydenty. Niecałe dwa tygodnie temu, celebrytka poinformowała, że ich dom odwiedziła nieznajoma kobieta, która dopuściła się naruszenia prywatności. Bez skrępowania nagrywała filmiki z posesji, a następnie oznaczając Piotra, opublikowała je w social mediach. Agata nie kryła swojego rozczarowania i zaniepokojenia zaistniałą sytuacją. Dobitnie stwierdziła, że jej czyn naruszył ich poczucie bezpieczeństwa.
"Po pierwsze, jest to - uważam - niezbyt mądre i nie powinna tak robić. A po drugie, zastanawiam się o co jej chodziło z tym oznaczeniem. Myślała, że może zrepostujemy, żeby tak jeszcze więcej osób wiedziało, gdzie mieszkamy? Jak mieszkamy? Żeby... nie wiem, przyjeżdżali przy okazji wizyty w Miami? Nie kumam, naprawdę. Uważam, że to jest nie w porządku. Nie podoba mi się takie zachowanie" - wyznała na Instagramie.
Choć po incydencie spod posesji zostały tylko srogie wspomnienia, Agata podzieliła się kolejnym nieprzyjemnym zdarzeniem. W jednej z najnowszych relacji na Instagramie, wyznała, że podczas gry w tenisa spotkała się z niemiłym zachowaniem ze strony pewnej kobiety.
"Miałam dziś (...) nieprzyjemną sytuację w Miami. W miejscu, gdzie ludzie powinni być uśmiechnięci i zadowoleni z życia, bo im słońce świeci prawie codziennie, mają ocean i plażę. Naprawdę nie ma powodów, żeby było źle, ale jak ktoś jest zaburzony, to jednak się nie poradzi i trzeba iść do specjalisty" - zaczęła.
Okazuje się, że w czasie meczu doszło do nieporozumienia związanego z podwójną rezerwacją kortu. Mimo że celebrytka miała pierwszeństwo, inna kobieta usiłowała siłą przejąć miejsce, zachowując się przy tym wyjątkowo nieuprzejmie. Agata, znana z otwartego wyrażania opinii, nie ukrywała oburzenia takim przebiegiem sytuacji.
"Grałam sobie w tenisa i okazało się, że na mój kort została zrobiona podwójna rezerwacja. Ja byłam pierwsza, wzięłam kluczyk i zaczęłam grać. Wtedy przychodzi pani, która niemal rzuciła się na mnie i chciała własnoręcznie przenosić mnie na kort obok, bo stwierdziła, że przywłaszczyłam sobie kort, na którym ona powinna grać. I była bardzo niemiła. Nic nie wyprowadza mnie tak z równowagi jak chamstwo drugiej osoby" - podsumowała.
Zobacz też:
Przełom w relacji Agaty Rubik i Anety Glam. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
Agata Rubik doświadczyła wyjątkowo przykrego zdarzenia. "To nie jest w porządku"
Zaskakujące słowa pod zdjęciem Agaty Rubik. Można się zdziwić, co jej zasugerowano