"Hotel Paradise", otwiera się w nowym oknie to jeden z wielu podobnych sobie programów, w których odcięci od codzienności ludzie szukają miłości. Zarówno nagrody, jak i zasady gry są różne, ale schemat działania zwykle jest ten sam: podglądane przez kamery osoby mierzą się ze zleconymi im zadaniami, starając się nie tylko dotrzeć do finału, ale i - co czasem nawet ważniejsze - zdobyć popularność.
Wspomniany tytuł gości w telewizji od ponad czterech lat i ośmiu sezonów. W dziewiątym z nich możemy przyglądać się próbom dopasowania się w pary przez uczestników oraz ich... intelektualnym wynurzeniom. Ostatnio zostali oni poddani typowemu dla formatu sprawdzianowi wiedzy ogólnej, w którym, lekko mówiąc, nie wypadli najlepiej.
Uczestnicy "Hotelu Paradise" się nie popisali. Widzowie załamali ręce
Zaczęło się dość trudno, bo od pytania o to, jakie zajęcie kryje się pod intrygującą nazwą zawodu. Zgadujący nie mogli być jednak dalej od prawidłowej odpowiedzi, jaką było segregowanie piskląt według płci. "A nie wiem, może [wykonujący ten pracę człowiek - przyp. aut.] gra na saksofonie?" - typowała jedna z dziewczyn. "Nagrywa siebie?" - zastanawiał się inny.
W przypadku hemoglobiny nie było lepiej. Niektórzy twierdzili, że znajduje się ona w powietrzu, inni, że jest produkowana przez... drzewa. "Substancja. Jaka substancja? No naturalna... Wytwarzana przez rośliny" - mądrzył się Mateusz.
Ale potem było jeszcze gorzej. Gwiazdy show nie wiedziały, kto napisał "Balladynę, otwiera się w nowym oknie" (dało się słyszeć nawet nazwisko Witolda Gombrowicza), czy czym jest paź królowej. "To może być taki na przykład giermek" - domyślał się Karol. "Nakrycie głowy" - nie zgodziła się Ola, jednocześnie całkowicie pudłując.
Ale najbardziej zatrważający był chyba brak wiedzy nt. roku, w którym doszło do chrztu Polski. Na rzucony przez kogoś rok 1300 jeszcze można by było łagodnie przymknąć oko, ale 1997? W odpowiedzi na takie mądrości Klaudii El Dursi pozostało jedynie wymownie się uśmiechać.
Widzowie nie mogli tego przemilczeć. "Matko, właśnie obejrzałam ten test. No dramat", "Poziom uczestników programu świadczy poniekąd o samym programie", "Jaki poziom... Totalne dno", "Brak słów" - pisali zażenowani w sieci.
Istotna zmiana w nowej edycji "Hotelu Paradise"
W najnowszej odsłonie wycofano dopiero co wprowadzoną w poprzedniej edycji zasadę, to znaczy brak powrotów uczestników. Teraz mają oni na to szansę, ale o ich losie zdecydują ci, którzy nie odpadli.
"O ich być albo nie być w Hotelu Paradise zadecyduje pojedynek pomiędzy tymi, którzy w programie pozostali. (...) Udział w pojedynku niesie ze sobą nieodwracalne skutki - ktoś wróci, ale ktoś inny będzie musiał odejść" - można było przeczytać w oficjalnym komunikacie stacji.
Zobacz też:
Gwiazda TVN urodziła. Świeżo upieczona mama zabrała głos, otwiera się w nowym oknie








