Maja Ostaszewska to jedna z tych aktorek, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Absolwentka szkoły teatralnej w Krakowie pojawia się regularnie na scenie i ekranie od początku lat 90. Jeszcze przed obronieniem dyplomu zadebiutowała w epizodycznej roli w kręconej w Polsce słynnej produkcji Stevena Spielberga.
Dziś gwiazda ma na swoim koncie blisko 50 filmowych/serialowych postaci i co najmniej kilkanaście spektakli. Od lat związana jest z Nowym Teatrem w Warszawie, a konkretnie zespołem Krzysztofa Warlikowskiego, jednego z najbardziej cenionych współczesnych reżyserów.
Artystka od dawna angażuje się też w różnego rodzaju akcje społeczne, otwarcie wyraża swoje poglądy i bierze udział w panelach dyskusyjnych, często mimowolnie stając się rzeczniczką konkretnych grup.
Nie do wiary, co właśnie wyszło na jej temat...
Nagle wydało się ws. Ostaszewskiej. Teraz już wszystko jasne. "Zgryźliwa i skłonna do konfliktów"
"Zgryźliwa i skłonna do konfliktów" - w tych słowach Ostaszewska podsumowała postać, którą przyszło jej zagrać w najnowszej adaptacji "Lalki" Bolesława Prusa.
Na oficjalnym profilu produkcji reżyserowanej przez Macieja Kawalskiego na Instagramie opisano ją w jeszcze bardziej dosadny sposób.
"(...) Wcieli się w rolę (...) postaci pełnej sprzeczności, naznaczonej bólem (...), a jednocześnie wścibskiej i zajadłej, co wnosi do powieści sporo elementów komediowych" - można przeczytać w mediach społecznościowych.
Teraz pozostaje tylko czekać na inną kluczową informację, a mianowicie kto zagra jej partnera.
"Baronowa Krzeszowska to niezłe ziółko. (...) Jej relacja z Baronem jest komiczna. Bardzo lubię grać wyraziste, nieoczywiste postaci" - podzieliła się wrażeniami Ostaszewska.
Wyszła na jaw prawda o Ostaszewskiej. Wielkie poruszenie w sieci, internauci nie przebierają w słowach
Pod ogłoszeniem już posypały się komentarze.
- "Po pierwszym zaskoczeniu jestem przekonana, że nie mamy w Polsce nikogo innego, kto by lepiej zagrał tę postać. Pani Maja umie świetnie zagrać zarówno damę, jak i role komediowe, a tu mamy wszystko naraz. Będzie pięknie. Bardzo czekałam na to ogłoszenie!";
- "Wspaniale";
- "Ekstra";
- "Wow, odważny wybór!";
- "Idealna"
- pisali fani.
Niektórzy stawiali na inne nazwiska: Magdaleny Cieleckiej (panie prywatnie są przyjaciółkami), która gra jednak w równolegle powstającym serialu "Lalka", Danuty Stenki czy Doroty Kolak, otwiera się w nowym oknie.
Nie zabrakło też reakcji znanych osób.
"Super" - napisał Maciej Zień, otwiera się w nowym oknie. "Cudownie!" - dodała Karolina Korwin-Piotrowska.
Powstaje nowa filmowa "Lalka". Obsada jest imponująca
Nowa adaptacja klasycznej powieści wywołuje zaskakująco duże zainteresowanie. Najwięcej mówi się oczywiście o obsadzie projektu, w której znalazła się śmietanka polskiego aktorstwa.
Jak do tej pory potwierdzono udział Kamili Urzędowskiej (Izabela Łęcka), Marcina Dorocińskiego (Stanisław Wokulski), Marka Kondrata (Ignacy Rzecki), Mai Komorowskiej, otwiera się w nowym oknie (prezesowa Zasławska), Agaty Kuleszy (Pani Meliton), Andrzeja Seweryna, otwiera się w nowym oknie (Tomasz Łęcki), Karoliny Gruszki, otwiera się w nowym oknie (Florentyna), Marii Dębskiej, otwiera się w nowym oknie (Kazimiera Wąsowska), Mateusza Damięckiego (Kazimierz Starski) i Krystyny Jandy (hrabina Karolowa).
Premiera planowana jest na przyszły rok.
Zobacz też:
Show-biznes kipiał od plotek o Ostaszewskiej. Po latach wyznała prawdę, otwiera się w nowym oknie








