Za nami 33. WOŚP. Padł kolejny rekord
Niedawno dobiegła końca 33. odsłona Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak co roku w akcję zaangażowało się wiele znanych osób, m.in. Maffashion, Iga Świątek, Julia Wieniawa, Maciej Zień, otwiera się w nowym oknie, Maciej Musiał, otwiera się w nowym oknie czy Piotr Kraśko. Niektóre aukcje nadal trwają i czekają na swoich zwycięzców.
Choć liczenie datków wciąż jeszcze trwa, a oficjalne wyniki poznamy dopiero w marcu, już teraz wiadomo, że po raz kolejny pobito finansowy rekord.
"Kwota deklarowana 33. Finału WOŚP, otwiera się w nowym oknie wyniosła rekordowe 178 531 625 złotych! Ale to jeszcze nie koniec" - ogłoszono w mediach społecznościowych WOŚP nazajutrz po finale inicjatywy. W ubiegłym roku pod koniec dnia zadeklarowano kwotę o ponad 3 mln mniejszą.
Kinga Rusin sama się wkopała. Obiecała fanom coś nietypowego
Jedną z tych, którzy zachęcali do wsparcia przedsięwzięcia, była Kinga Rusin. Z tej okazji celebrytka przyleciała nawet do Polski, przerywając trwającą od kilku lat podróż po świecie u boku Marka Kujawy. W niedzielę, 26 stycznia zapozowała na placu Zamkowym w Warszawie oklejona charakterystycznymi serduszkami. To właśnie wtedy obiecała obserwatorom odważną sesję zdjęciową, ale pod pewnym warunkiem...
"Chyba z radości opublikuję zdjęcia (...), jeśli dziś zbierzemy na WOŚP więcej niż w zeszłym roku. Idźmy na całość! Zdrowie dzieci jest warte wszystkich szaleństw i wariactw! Niech Orkiestra pobije kolejny rekord! (...) Tak więc my z Markiem, jak zwykle, zrobimy jutro przelew, nawet większy niż w ostatnich latach (...)" - pisała rozemocjonowana.
Kiedy stało się jasne, że uzbierana suma jest jeszcze większa niż w 2024, 53-latka nie zamierzała wycofywać się z obietnicy.
"Zamierzam dotrzymać słowa! Skoro rekord WOŚP został pobity, zaczynam pracę nad specjalną, 'nieprzyzwoitą' sesją zdjęciową! Zastanawiam się tylko jeszcze nad fotografem… (...)" - ogłosiła Kinga.
I w końcu nadszedł ten dzień.
Rusin jak obiecała, tak zrobiła. Czego się nie robi dla WOŚP-u
Zgodnie z zapowiedziami Rusin faktycznie zapozowała w stroju Ewy. Efektami sesji właśnie podzieliła się na Instagramie. Na zdjęciach widać, jak uśmiechnięta kobieta w kapeluszu i okularach przeciwsłonecznych pluska się w basenie, zasłaniając swoje wdzięki dłońmi. Na jednym z kadrów nawet je odkryła, ustawiła się jednak przy tym tyłem do obiektywu.
"Sesję (...) obiecałam w uniesieniu, gdy szliśmy na rekord w dniu finału WOŚP. Ale słowo się rzekło… Niektórzy co prawda pisali wczoraj w wiadomościach, że liczą na występ w stylu Bianki Censori" - ogłosiła celebrytka.
Tym samym nawiązała ona oczywiście do skandalu na gali rozdania nagród Grammy, otwiera się w nowym oknie, który od niedzielnego wieczoru rozgrzewa światowe media. Wspomniana gwiazda, żona rapera Kanyego Westa, zaprezentowała się na evencie w całkowitym negliżu. A na to na pewno nie pozwoliłby Rusin jej ukochany.
"Postanowiłam zachować maksymalną skromność. Co ciekawe, bardzo dbał o to mój fotograf... Mógł być nim oczywiście tylko... Marek, który jednak, jak zauważyłam, świetnie się przy tym bawił" - dodała Kinga.
Efekty prac Kujawy zobaczycie na jej profilu na Instagramie, otwiera się w nowym oknie.
Zobacz też:
Krupa ostro odpowiedziała Rusin. Szybka reakcja Kingi: "Błagam, Słonko", otwiera się w nowym oknie








