25-letni Leon Myszkowski, najstarszy syn Justyny Steczkowskiej i architekta, a także byłego modela, Macieja Myszkowskiego, mimo młodego wieku, ma za sobą burzliwą przeszłość.
Leon Myszkowski długo szukał pomysłu na życie
Do historii show biznesu przeszła jego medialna kłótnia z Allanem Krupą, synem Edyty Górniak o to, czyja mama bardziej zasługuje na miano diwy. Potem Leon zamarzył o karierze w gastronomii, wydał nawet książkę kucharską i pojawił się gościnnie w 4. edycji programu "Hell's Kitchen", jednak ostatecznie postanowił iść w ślady mamy.
Utwór, który nagrał za swoim przyjacielem z zespołu Mike & Laurent, odniósł sukces w internecie i został zaprezentowany na 59. Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Aktualnie Myszkowski pełni rolę menedżera Justyny Steczkowskiej.
Leon Myszkowski oświadczył się ukochanej
Prywatnie syn Steczkowskiej układa sobie życie z Ksenią Ngo, z wykształcenia kosmetolożką, influencerką rozwijającą własny biznes.
Początkowo było z tym trochę problemów, bo plotkowano, jakoby wybranka Leona była od niego o 11 lat starsza. Interwencji w mediach podjęła się Justyna Steczkowska osobiście zapewniając, że nie 11 tylko 3. Ksenia odwdzięczyła się artystce, obsypując ją zachwytami w "Pytaniu na śniadanie":
"Justyna jest cudowna. Jestem mega szczęśliwa. Nie wiem, za co mam takie szczęście. Ona jest moją przyjaciółką, przyszłą teściową i mamą. Kiedy pokłócę się z Leonem, pierwsze, co robię, to dzwonię do niej, żeby się poskarżyć. Ona jest super!"
W tym samym wywiadzie, udzielonym rok temu, Myszkowki zapowiadał ślub, jednak okazało się, że trzeba było na niego poczekać dłużej niż się wydawało. Ślubne plany nabrały rumieńców dopiero niedawno. Pod koniec grudnia Leon zebrał się w sobie i poprosił Ksenię o rękę podczas romantycznych wakacji na Malediwach.
Leon Myszkowski i Ksenia Ngo: tak się poznali
Mama nie ukrywała wzruszenia. W rozmowie z Plotkiem Justyna Steczkowska ujawniła, co sądzi o decyzji syna:
"Ślub może nie jest tak ważnym wydarzeniem, jak to, że ludzie chcą być ze sobą. Jestem bardzo szczęśliwa. Dziewczyna jest piękna, mądra, dobra, więc tylko mogę się cieszyć, że dołączyła do naszej rodziny".
Jak się właśnie okazało, w planowanie przyszłości Leona i Kseni od początku włączyło się przeznaczenie. Jak ujawniła przyszła synowa Steczkowskiej, ich losy przecięły się absolutnie przypadkowo. Jak wyznała podczas sesji Q&A, wpadli na siebie w jednym z klubów, w dniu o szczególnym znaczeniu:
"Poznaliśmy się w Walentynki. Ja czekałam na koleżankę, a Leon wychodził i podszedł do mnie zagadać" - wyznała fanom Ksenia.
Podczas tej samej rozmowy z fanami pochodząca z Białorusi Ksenia ujawniła, z jakimi trudnościami językowymi się zmagała po przyjeździe do Polski. Jak sama przyznała, początki nie były łatwe:
"Języki nigdy nie były moją najmocniejszą stroną, dlatego nie będę ukrywać, że było bardzo ciężko. Przyjechałam do Polski od razu na studia, nie znając języka. Uczyłam się fizjologii, histologii i chemii organicznej, tłumacząc dosłownie każde słowo, najpierw na swój język, potem z powrotem na polski".
No ale najważniejsze, że się udało. Do tego stopnia, że Ksenia nie tylko nie ma już problemów z polskim, to jeszcze świetnie dogaduje się z przyszłą teściową. Zapytana o Justynę Steczkowską, rozpływa się w zachwytach:
"Poza oczywistymi rzeczami, które wszyscy znają, ma naprawdę BARDZO dobre serce. Akceptuje ludzi takimi, jacy są i zawsze stara się widzieć w nich coś dobrego (to podziwiam). Z takich ciekawostek, to bardzo wcześnie wstaje i lubi sprzątać".
Zobacz też:
Ledwie Myszkowski oświadczył się ukochanej, a tu takie wieści. Steczkowska zabrała głos ws. ślubu








