Kołaczkowska była gwiazdą kabaretu. Jej odejście wstrząsnęło Polską
Joanna Kołaczkowska, otwiera się w nowym oknie była prawdziwą legendą polskiej sceny satyrycznej. W trakcie trwającej ponad 37 lat kariery była członkinią kabaretów Drugi Garnitur, Potem, a przez ostatnie ponad dwie dekady - Hrabi.
Artystka słynęła ze swojego poczucia humoru i niebywałej charyzmy. Budziła tak dużą i powszechną sympatię, że gdy wiosną ubiegłego roku media obiegła wiadomość o jej poważnych problemach ze zdrowiem, nie tylko branża, ale wręcz cały kraj wstrzymał oddech. Niestety 17 lipca 2025 kobieta zmarła.
Choć od jej śmierci minęło już kilkanaście miesięcy, dopiero teraz wyszła na jaw prawda o gwieździe. O tym ludzie nie mieli pojęcia.
Minął ponad rok od śmierci Kołaczkowskiej, a tu takie wieści. Dopiero teraz wyszło na jaw, zadecydował przypadek
Kołaczkowska miała swoje ulubione sceniczne powiedzonka, które stały się nieodłącznym elementem codziennego słownika jej fanów. Niektóre skecze z jej udziałem zdążyły natomiast zyskać wręcz status kultowych. Do takowych zalicza się choćby "Egzamin".
W scence aktorka wcieliła się w niezbyt przygotowaną do odpytywania studentkę, która przychodzi na rozmowę z profesorami w białym futerku i za małych butach.
"Po prostu mi nogi nie weszły do końca. Nie było mojego rozmiaru, a żal było nie brać, bo 26 złotych kosztowały. Ale to są buty tylko do stania" - mówiła we wspomnianym numerze
Dopiero teraz, po ponad dekadzie od premiery (skecz był bowiem częścią programu "Tak, że o" z 2015 roku), wyszło na jaw, że historia ta jest z życia wzięta.

Dopiero po dekadzie wydało się o Kołaczkowskiej. Ludzie nie mieli o tym pojęcia
Kulisy tego zdarzenia odkryto w specjalnym wydaniu "Kabaretu na żywo" pt. "Póki my żyjemy", który zostanie wyemitowany w sobotę, 31 października o 19:55 w Polsacie. To właśnie w nim Grupa MoCarta i zaproszeni artyści wspomną swoich kolegów po fachu, których już z nami nie ma, ale których humor wciąż wywołuje salwy śmiechu.
W programie okazało się, że jeden z najbardziej charakterystycznych elementów występu Kołaczkowskiej był dziełem przypadku. W odcinku artyści Kabaretu Hrabi zdradzili, co wydarzyło się za kulisami.
Joanna rzeczywiście kupiła kozaczki za zaledwie 26 złotych. Nie sprawdziła jednak wcześniej, czy pasują; o tym, że nie jest w stanie ich założyć, przekonała się dopiero tuż przed wejściem na scenę. Mimo to artystka postanowiła w nich wystąpić, co zaowocowało legendarnym już dziś skeczem.
W programie pojawią się również wspomnienia Zbigniewa Wodeckiego, Krzysztofa Respondka, otwiera się w nowym oknie, Wojciecha Młynarskiego, otwiera się w nowym oknie i Krzysztofa Jaślara. Na scenie wystąpią m.in. Kabaret Ani Mru-Mru, Kabaret Moralnego Niepokoju, Kabaret Hrabi, Waldemar Malicki, Wojtek Kamiński i Klementyna Umer. Nie zabraknie muzyki, kultowych skeczy i wzruszających chwil.
Emisja "Póki my żyjemy" odbędzie się w sobotę, 31 października 19:55 w Polsacie.
Zobacz też:








